chińczyk



Od jakiegoś czasu królują u nas gry planszowe. Wieczorami lub wówczas, gdy pada deszcz, wspólnie zasiadamy do gier. Ostatnio namiętnie gramy w chińczyka. Pamiętam, że kiedy byłam małą dziewczynką, bardzo chętnie grałam w tę grę. O zaletach gier tego typu chyba nikogo nie muszę przekonywać.
Dla nas to kolejny świetny sposób na wspólne spędzanie czasu. Dzisiejsze rodziny bardzo często spędzają wieczory w totalnej izolacji. Rodzice oglądają telewizję, dzieci grają na tabletach, każdy w swoim pokoju, albo jeden rodzic czyta, drugi pracuje na laptopie, a dzieci w tym czasie samotnie oglądają bajki. Planszówki to wspaniała alternatywa dla telewizji, konsoli, komputerów, smartfonów, ale równie ciekawa i interesująca, co wszechobecna, nowoczesna technologia. Dzięki grom planszowym Alexander przede wszystkim doskonale się bawi, ale również wiele uczy. W czasie gry w chińczyka Alex ćwiczy liczenie, uczy się kolorów, logicznego myślenia, a także umiejętności współzawodnictwa, przewidywania, a więc planowania swojego działania, podejmowania decyzji i ponoszenia odpowiedzialności za nie. Grając dodatkowo ćwiczy, w formie zabawy, cierpliwość, spostrzegawczość, koncentrację uwagi i pamięć.


Nasza gra, nie zawsze jest zgodna z regułami chińczyka. Zależy mi bowiem głównie na tym, żeby Alex dobrze się bawił i zainteresował taką formą spędzania czasu. Czasem, kiedy ma gorszy dzień, to np. nie zbijamy pionków, bo nie chcę, aby się zniechęcił. Pozostałe zasady, jak rzucanie kostką, odliczanie odpowiedniej ilości pól, opanował i świetnie mu idzie.





Pokazałam Wam już naszego chińczyka  na INSTAGRAMIE. Posiadamy drewnianą grę z wymiennymi płytkami. Dzięki nim możemy ustawić sobie planszę dla 2, 3 lub 4 graczy. Wystarczy je obrócić na polu gry.


Dzięki temu, że gra jest drewniana, jest dużo trwalsza, niż tekturowa, a także stabilniejsza, pionki się nie przewracają, np. kiedy gramy na dywanie czy kocyku. Gra jest bardzo precyzyjnie wykonana, zapakowana w ładny, kolorowy kartonik.


Zestaw zawiera: drewnianą planszę oraz 16 drewnianych, kolorowych pionków i kostkę, zapakowanych w bawełniany woreczek. Producent sugeruje, że gra przeznaczona jest dla dzieci powyżej 4 r.ż., ja natomiast uważam, że zdecydowanie mogą się w nią bawić nawet młodsze dzieci.


Jeżeli nie macie jeszcze pomysłu na prezent z okazji Dnia Dziecka, to chińczyk będzie wspaniałym upominkiem, bo dzięki niemu dziecko otrzyma nie tylko zabawkę, ale również wasz czas, który poświęcicie na grę z maluchem, a to jest bezcenne.

Nasza gra jest marki Goki i pochodzi ze sklepu EDUKATOREK.

Post powstał w ramach wiosennej edycji kampanii "Bawię się z Edukatorkiem". Akcja ma na celu zaprezentowanie rodzicom pomysłów na zabawy przy wykorzystaniu asortymentu sklepu. Do udziału zaproszone zostały mamy blogerki, które przygotują wpisy w 4 kategoriach: bawię się – na wesoło, naukowo, aktywnie i kreatywnie. Zaglądajcie na fan page sklepu KLIK, żeby śledzić wpisy z tego cyklu i nie przegapić konkursu  – szczegóły już wkrótce!   



Zobacz także:

23 komentarze:

  1. U nas planszówki to od jakiegoś czasu wręcz nałóg i to u dzieciaków i u nas dorosłych. Właśnie czekamy na dostawę z Empiku kolejnej porcji :) U dzieciaków króluje właśnie chińczyk. Mamy taką wersję Angry Birds. Młody to prawie z nim śpi, jak już nikt nie chce z nim grać, a grać może non stop, to wtedy gra sam ze sobą. Zdecydowanie lepsza zabawka niż jakiś plastikowy badziew za kupę kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam :)
      Super, ze gracie wspólnie!

      Usuń
  2. Wszystkie gry planszowe są ekstra, a chińczyk to moja gra z dzieciństwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uważam, że chińczyk to świetna gra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jednocześnie o bardzo prostych zasadach :)

      Usuń
  4. Jako dziecko uwielbiałam ta grę jak i wiele innych gier planszowych. Już nie mogę się doczekać aż Łucja będzie mogła grać i rozwijać swoje umiejętności dzięki takiej formie zabawy 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Bardzo duży plus za trwałość. :)
    My niestety musimy jeszcze poczekać, aż Oli podrośnie. :)

    OdpowiedzUsuń

  6. Planszówki są super:) Weronika chce grać z bratem ale tylko kłótnie z tego wychodzą bo nie umie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze chwilkę i będą grać razem, a wtedy będziesz miała luzzzzzzzzz

      Usuń
  7. Piękna gra:) Uwielbiałam ją :>
    Tak, tak widzimy już nie mogę się doczekać:) skąd przybywasz na spotkanie?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam gry planszowe, Franek jeszcze za małe, ale na pewno będzie miał ich trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chińczyk, warcaby - gry planszowe, które władały moim dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas na planszówki jest jeszcze za wcześnie ale mam głęboko schowanych kilka pudełeczek z grami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna gra, bardzo lubię planszówki :) Jak Krzyś podrośnie to z pewnością będziemy grali :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Popieram wszelkiego rodzaju gry planszowe dla dzieci! To wspaniała zabawa, pobudza wyobraźnię i buduje więzi z rodzicami :)
    Zapraszam: http://laydymami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiałam gry planszowe jako dziecko, jako dziewczyna swojego chłopaka, potem jego narzeczona zamęczałam chłopa chińczykami i innymi planszówkami, na co on chętnie przystawał. Dziś grywamy nieco mniej, ale jednak jeszcze nas ciągnie. Poczekamy, aż Maja podrośnie, wtedy znów zaczniemy maratony. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też zaczynałam z córcia od chińczyka :) świetna zabawa. Dla dzieci w tym wieku również świetnie sprawdzają się memorki ćwiczą pamięć i kojarzenie :)

    OdpowiedzUsuń

i co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.