nasz hit lata



Lato w pełni. Przed nami kolejna fala upałów, więc czekają nas długie godziny spędzone na świeżym powietrzu. Musimy jednak pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej, zwłaszcza naszych dzieci. Nie zapominajmy o nakryciu głowy, okularach przeciwsłonecznych (pisałam o nich TU), a przede wszystkim obowiązkowo o użyciu kremu z filtrem.
Ważna informacja jest taka, że żaden, absolutnie żaden filtr nie chroni w 100%, więc zastanówmy się czy ten spacer w samo południe to na pewno dobry pomysł.
Ostatnio obserwuję spory szum w mediach na temat tego, jak to wielkie koncerny farmaceutyczne oszukują i wykorzystują, a nawet trują klientów kosmetykami z filtrami. Wiele osób zastanawia się po co takie kosmetyki, skoro wystarczą zwykłe oleje roślinne. Tylko czyżby? Sama wiele lat temu zaliczyłam bardzo bolesne poparzenie słoneczne stosując olejki, dlatego nie powtórzyłabym tego, a już z całą pewnością nie zaserwowałabym tego mojemu dziecku. Zresztą czy naprawdę te olbrzymie koncerny kosmetyczne "bawiłyby się" w kosztowne badania nad filtrami zamiast sprzedawać zwykłe olejki naturalne za kolosalną kasę? No pomyślmy....


Staram się świadomie wybierać kosmetyki i już od dawna inwestuję w kosmetyki naturalne. Długo i starannie szukałam właściwego kremu dla mojego dziecka, który bazowałby wyłącznie na filtrach mineralnych, z bardzo wysoką ochroną przed promieniami UVA i UVB. Na szczęście, jakiś czas temu, odkryłam świetny sklep internetowy Organicall.pl (koniecznie zajrzyjcie) z organicznymi kosmetykami (pisałam o nim TU) i tam właśnie znalazłam wspaniały krem, spełniający moje wymagania. Właściwie to zestaw, który zawiera koszulkę przeciwsłoneczną i krem do opalania z faktorem SPF 50+ firmy Algamaris. 



To rodzinna, francuska firma, która jest producentem specjalistycznych przeciwsłonecznych kosmetyków organicznych. Składniki produktów Algamaris opierają się na wyciągach z czerwonych glonów, a wszystkie produkty zawierają tylko te składniki, które są niezbędne i uzyskane z naturalnych, ekologicznych źródeł. Dodatkowo opakowania kosmetyków Algamaris wykonane są z tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu. Firma posiada własne laboratorium, w którym tworzone są formuły kosmetyków i prowadzone badania, dzięki którym powstają produkty spełniające oczekiwania konsumentów i szanujące potrzeby ich ciała i środowiska.
 

Krem do opalania jest hipoalergiczny w celu zminimalizowania ryzyka alergii, bo wiadomo nie od dziś, że filtry mogą uczulać, zapychać, powodować wypryski czy kaszki. Dzięki masłu kakaowemu skóra jest nawilżona, a nie wysuszona, jak to bywa w większości kosmetyków tego typu. Masło kakaowe odżywia, naprawia i uzupełnia warstwę lipidową. W skład kremu wchodzi również organiczny olej kokosowy, który zapewnia komfort i wygładzenie. Produkt jest wyjątkowo łatwy w aplikacji dzięki lekkiej konsystencji. Zazwyczaj preparaty z filtrami mineralnymi ciężko się rozsmarowują, są jakby ciągnące i tępe. A tu takie pozytywne zaskoczenie. Dodatkowo nie pozostawia mega tłustej pobielonej mazi na skórze. Krem jest bezzapachowy i wodoodporny. Pamiętajcie jednak, że należy smarować grubą warstwę takiego produktu i doskładać go w ciągu dnia, aby był skuteczny.


W zestawie z kremem otrzymałam również koszulkę przeciwsłoneczną. Jest naprawdę świetna. Wykonana z miękkiego materiału, który bardzo szybko wysycha. Zawiera filtr UV, co daje ochronę przed słońcem. Co mi się w jeszcze niej podoba? Również jej wysoka odporność, w tym  na chlor.  U nas doskonale sprawdzi się także w zimie na basenie krytym. Koszulka ma cudowny, radosny design, więc Alex bardzo chętnie ją zakłada.


Nasz zestaw pochodzi STĄD.


Skład jest naprawdę ok (pytałam specjalistkę w tym temacie). Zresztą sprawdźcie sami: 
Caprylic/Capric Triglyceride, Zinc Oxide, Cocos Nucifera Oil*, Coconut Alkanes, Titanium Dioxide, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Butyrospermum Parkii Butter*, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Hydrogenated Vegetable Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Lauroyl Lysine, Alumina, Stearic Acid, Glyceryl Caprylate, Gelidium Sesquipedale Extract, Maris Aqua, Potassium Olivoyl Pca, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Sodium Hydroxide 99.9% du total des ingrédients sont d’origine naturelle / 99.9% of the total ingredients are from natural origin 20% du total des ingrédients sont issus de l’agriculture biologique / 20% of the total ingredients are from organic farming.


Zobacz także:

4 komentarze:

  1. Krem jest ważny, ale ja bardzo często puszczam Antka w cienkiej koszulce w słoneczne dni. Zawsze to dodatkowo ochrona przed poparzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy wpis - gratulujemy ;)

    Zapraszamy do naszego sklepu internetowego z modną biżuterią i odzieżą

    www.steezy.pl - strona naszego sklepu KLIK

    https://www.facebook.com/steezyfashionshop - strona naszego fanpage KLIK

    Pozdrawiamy i przesyłamy dla wszystkich czytelników

    KOD RABATOWY: 10off

    WAŻNY NA CAŁY ASORTYMENT (10 % zniżki)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam naturalny olejek z 50, ale innej firmy. Nie ma to jak dobry skład :)

    OdpowiedzUsuń

i co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.