Czytam, bo lubię - Morderstwo w pociągu


"Morderstwo w pociągu", którego autorem jest Jessica Fellowes, to pierwszy kryminał retro oparty na faktach, który przeczytałam. Lektura wciągnęła mnie na tyle, że nie mogłam się od niej oderwać do póki nie dobrnęłam do końca. 

Powojenny Londyn. Ostatni przedział pociągu na trasie Brighton - St Leonards. Na stacji Bexhill odkryto ciężko ranną kobietę. To Florence Nightingale Shore - pięćdziesięcioletnia pielęgniarka, która zajmowała się rannymi żołnierzami podczas pierwszej wojny światowej. Kobieta w wyniku zadanych ran, po kilku dniach, umiera. Niestety nigdy nie udało się rozwiązać tej zbrodni. Posłużyła ona jednak Jessice Fellows do stworzenia własnej historii, którą przedstawiła właśnie w swojej książce "Morderstwo w pociągu". 

Historię morderstwa dyplomowanej pielęgniarki, która już zakończyła służbę wojskową próbuje rozwikłać trójka ludzi. Jedną z nich jest funkcjonariusz policji Guy Sullivan, kolejną osiemnastoletnia niania pracująca w bogatej, arystokratycznej rodzinie oraz Nancy Mitford, młoda, rezolutna, rządna przygód panna z dobrego domu. Śledztwo jest bardzo trudne i żmudne, ponieważ brak jakichkolwiek dowodów, świadków, motywu czy narzędzia zbrodni. Z biegiem czasu odkrywane są jednak kolejne tajemnice, pojawiają się zagadkowe wątki. Czy uda się zatem rozwikłać zagadkę śmierci starszej kobiety?

Dobrze napisany kryminał, przemyślany, przyjemny w czytaniu, podsycany dodatkowo klimatem powojennego, tajemniczego, osnutego mgłą Londynu. Książka mocno wciąga w układanie detektywistycznych puzzli od pierwszej do ostatniej strony. Sporo w niej też zaskakujących momentów. Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Polecam!


Zobacz także:

1 komentarz:

i co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.