Z twórczością Luanne Rice spotkałam się po raz pierwszy sięgając po książkę "Ostatni dzień". To bestsellerowa amerykańska autorka, która ma na swoim koncie spory już dorobek artystyczny. Jej najnowsza powieść powstała w oparciu o prawdziwe wydarzenia. Czy podobała mi się książka? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Rzecz rozgrywa się w małym, sennym, nadmorskim, bardzo urokliwym miasteczku Black Hall, gdzie wszyscy dobrze się znają, czują się bezpiecznie. W miasteczku prosperuje galeria sztuki, której właścicielką jest ciężarna Beth Lathrop. Kobieta prowadzi galerię po swojej zamordowanej matce. Wiele lat temu bowiem doszło do napadu na galerię, w której zginęła kobieta. Został wówczas skradziony obraz. Po latach dochodzi do kolejnej zbrodni, w wyniku której życie traci Beth i jej nienarodzone dziecko. Znika także ten sam obraz, który udało się rodzinie odzyskać. 

Sprawa zostaje przyznana detektywowi kryminalnemu - Conorowi Reid, który zna przeszłość rodziny, wie co się wydarzyło przed laty. Rozpoczyna śledztwo, a pierwsze podejrzenie pada na męża kobiety, z którym od dawna jej się nie układało. To typ niezbyt zainteresowany pracą, tylko rozrywkami i dziewczynami, z którymi wdaje się w romanse. Okazuje się jednak, że w tym czasie wypłynął w rejs ze znajomymi. Kto więc stoi za morderstwem Beth i jej synka? I kto jest ojcem dziecka? Dlaczego po raz kolejny został skradziony ten sam obraz? Wiele pytań, a odpowiedzi konkretnych brak, tym bardziej że autorka wodzi Czytelnika za nos, myląc tropy. 

Wciągająca i intrygująca fabuła, nieprzewidywalny, zaskakujący finał to niewątpliwie plusy książki. Akcja toczy się swoim nieśpiesznym, miarowym rytmem, jak życie w sennym miasteczku w Connecticut, wyznaczane kolejnymi wypływającymi na wierzch skrywanymi sekretami. Bohaterowie, zarówno ci pierwszo, jak i drugoplanowi ciekawie skonstruowani. Książkę czyta się dość płynnie, z zainteresowaniem. Polecam na słoneczne, letnie popołudnia!

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Muza i jest do kupienia TUTAJ

Jestem absolutną fanką twórczości Magdy Stachuli, w zasadzie od pierwszej książki mocno kibicuję autorce. Ostatnio miałam przyjemność być na spotkaniu autorskim z racji promocji jej nowych książek. Pani Magda mówiła na spotkaniu również o nowym projekcie, w ramach którego powstał właśnie kryminał "Gdzie jest Emma?" (będą kolejne części opowiadające inną historię). Mnie dodatkowo do przeczytania zachęcił fakt, że rzecz rozgrywa się we Włodawie, blisko Jeziora Białego, gdzie bywam gościem. Dlatego, kiedy w nowościach wydawniczych na TaniaKsiazka.pl pojawił się tytuł "Gdzie jest Emma?" nie mogłam sobie odmówić przyjemności przeczytania książki.

Emma Dennis to uczestniczka telewizyjnego, rozgrywającego się na rajskich plażach, show, celebrytka, inspirująca gwiazda tv, mieszkanka Włodawy. Niewątpliwie piękna kobieta korzystająca na całego ze sławy, którą przyniósł jej udział w popularnym programie rozrywkowym. Młoda kobieta wraca po programie do rodzinnej Włodawy, objętej stanem wyjątkowym ze względu na napiętą sytuację na granicy z Białorusią i grzeje się w blasku sławy. Kobieta ma wielu przyjaciół, znajomych, nowego chłopaka, ale też wielu wrogów, którzy jej zazdroszczą, lub którym kobieta "zaszła za skórę". Pewnego dnia młoda dziewczyna znika, dosłownie rozpływa się. Zdenerwowani najbliżsi zawiadamiają policję, która rozpoczyna śledztwo. Do poszukiwań włącza się też wielu okolicznych mieszkańców. Niestety ślad po dziewczynie się urywa...

Sprawę prowadzą policjanci z komisariatu we Włodawie: Weronika Herman i Maksymilian Bałucki wspomagani przez kolegów z pracy. Hipotez jest wiele. Niektóre z nich to jednak ślepe tropy, inne wymagają, by się im dokładniej przyjrzeć. Krąg podejrzanych zawęża się, presję społeczeństwa niemalże namacalnie czuć. Policjantom udaje się ostatecznie ustalić, co stało się z Emmą. 

Czy jej zniknięcie to jedynie mistyfikacja, by utrzymać zainteresowanie mediów, czy jednak faktycznie coś złego stało się młodej kobiecie? 

Książka jest niepozornych rozmiarów, taka w sam raz do torebki. Czyta się ją płynnie, z ogromny zainteresowaniem. Fabuła przemyślana, logiczna i spójna. To rasowy kryminał, intrygujący z ciekawym zakończeniem. Polecam!

Książkę "Gdzie jest Emma?" w dobrej cenie możecie znaleźć w mojej ulubionej księgarni internetowej TaniaKsiazka.pl.

 

Rok temu po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Donato Carrisi. Zachwyciłam się książką "Dom głosów" i od tamtej pory czekałam na nową powieść tego włoskiego autora. Kiedy w zapowiedziach Wydawnictwa Albatros zobaczyłam książkę "Jestem otchłanią" z niecierpliwością wyczekiwałam, by móc ją przeczytać. Czy jest równie wciągająca co poprzedni thriller autora? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Już na wstępie  napiszę, że ta książka hipnotyzuje, wciąga, rozbudza czytelniczą ciekawość do czerwoności. Po mistrzowsku budowane napięcie sprawia, że nie można rozstać się z książką, z historią w niej opowiedzianą. A kiedy poznamy jej finał, na długo pozostaje w naszej pamięci, wciąż na nowo maglowana i rozpamiętywana. Genialnie skonstruowana, kompletna fabuła, dopracowana w każdym calu. Tu wszystko ma znaczenie i wszystko dzieje się po coś. Liczne wątki łączą się w zakończeniu zapewniając fascynujące i satysfakcjonujące zakończenie. Narracja prowadzona na dwóch płaszczyznach czasowych - teraźniejszym i retrospekcje z dzieciństwa głównych bohaterów to zabieg, który pozwolił w pełni zrozumieć całą historię. Gęsta, duszna, pełna mroku atmosfera potęguje uczucie niepokoju, a czasem wprost przerażenia. Intrygujące postaci i dopracowane rysy psychologiczne poszczególnych bohaterów to również plusy książki.

"Jestem otchłanią" to historia opowiadająca o losach bezimiennego mężczyzny, sprzątaczu, który żyje w cieniu, nie rzuca się w oczy, by móc z powodzeniem skrywać swoje tajemnice. Sprzątający mężczyzna wie, że czasem wystarczy przeszukać wyrzucone śmieci, by poznać ludzkie tajemnice, ich przyzwyczajenia. To z kolei pozwala mu pomóc trafnie wybrać swoją kolejną ofiarę. Na tyle zawsze bezbłędnie je wybiera, że nigdy nie zostaje powiązany z wyławianymi z jeziora ofiarami. Do tego zawsze jest ostrożny, niewidzialny dla społeczeństwa. Do czasu, aż w przebłysku ludzkiego współczucia i chęci niesienia pomocy, w chwili swojej słabości ratuje tonącą dziewczynkę. Sprowadza to na niego zaciekawienie pewnej kobiety i dziewczynki, którą uratował. Czy któraś w końcu odkryje prawdę i powiąże go z morderstwami?

Szczerze polecam ten thriller, jest bardzo emocjonujący, porusza trudne społecznie kwestie, zmusza do refleksji. 

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Albatros i można ja znaleźć TUTAJ.

Książki Anthony'ego de Mello poleciła mi wiele lat temu koleżanka. Początkowo dość sceptycznie podeszłam do jego twórczości i drogowskazów życiowych, o których w nich pisze, ale z każdą kolejną stroną byłam koleżance coraz bardziej wdzięczna. Często wracam do książki "Przebudzenie", która sporo "namieszała" w mojej głowie. Kiedy zobaczyłam książkę "Przestań siebie naprawiać" (której jeszcze nie czytałam) z chęcią po nią sięgnęłam.

Anthony de Mello to hinduski jezuita, psychoterapeuta, mistyk, sam siebie nazywał chrześcijaninem Wschodu. W swoich licznych pracach łączył mistykę europejską i mistykę Wschodu. 

W książce "Przestań siebie naprawiać" de Mello uczy i pokazuje Czytelnikowi na konkretnych przykładach jak pozbyć się leków, ograniczeń, by poczuć się wolnym, odnaleźć w sobie prawdziwą radość życia, dotrzeć w głąb siebie, by poznać samego siebie. Autor jednak oręduje, by do tych wszystkich odkryć i prawd dochodzić we własnym tempie, bez niepotrzebnego napięcia. W dążeniu do tej wolności i szczęścia blokują nas jednak fałszywe przekonania, które uporczywie tkwią w naszej głowie. Szczęście w żadnym wypadku nie musimy zdobywać, ponieważ już je w sobie mamy. Wystarczy jedynie, lub aż zmienić nasze myślenie :)

Książka podzielona jest na siedem części, z wyodrębnioną częścią teoretyczną, następnie bardzo krótką, aczkolwiek dającą dużo do myślenia, przypowieścią, a każda z nich zakończona jest medytacją. Można więc książkę przeczytać jednym tchem lub "przerabianie" jej rozłożyć sobie na kolejne siedem dni, by podarować sobie coś na zasadzie siedmiodniowych rekolekcji. 

Szczerze polecam!

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka i jest do kupienia TUTAJ.

 

Na książki Agnieszki Maciąg czekam zawsze z utęsknieniem. Wypatruję ich w nowościach wydawniczych albo dowiaduję się z Instagrama, gdzie często robione są live'y z Panią Agnieszką na profilu Naturalnie o zdrowiu. 

Kiedyś temat astrologii żywo mnie interesował, ale z czasem gdzieś tam wyblakł, natomiast obecnie za sprawą książki Agnieszki Maciąg "Ścieżki duszy. Astrologia dla zrozumienia siebie i swoich bliskich" powrócił. Cieszę się, że taka książka wyszła spod pióra Pani Agnieszki. Ma ona niezwykle bogatą wiedzę w tym temacie i w dość przystępny dla każdego sposób się nią dzieli. Bez problemu zrozumiemy podstawowe, a zarazem najważniejsze pojęcia występujące w astrologii. Dowiemy się jaki wpływ mają na nas planety, jak poszczególne fazy księżyca na nas oddziaływają. Po kolei scharakteryzowane znaki zodiaku pozwolą lepiej zrozumieć, zarówno samego siebie, jak i swoich bliskich. Dodatkowo w książce podane są lekcje do przepracowania dla każdego znaku zodiaku, niebywale cenne wskazówki na dany miesiąc dla znaków zodiaku oraz cudowne afirmacje do wykorzystania. 

Te wszystkie cenne wiadomości zebrane w książce mają nam pomóc w codziennym życiu, w budowaniu harmonii z samym sobą czy naszymi bliskimi, zrozumieć jak wszechświat i jego naturalne prawa oddziaływają na każdego z nas, bo czy chcemy czy nie chcemy wpływają na nasz nastrój i samopoczucie. 

Książka oczywiście jest przepięknie wydana, w grubej oprawie z wszytymi zakładkami, które zdecydowanie ułatwiają "pracę" z lekturą. 

Szczerze polecam zarówno zainteresowanym tematem, ale i laikom czy sceptykom, którzy uważają że astrologia to czary mary z kolorowych czasopism, by mogli zweryfikować swoje podejście do astrologii, która jest przecież bardzo rozległą nauką.

"Ścieżki duszy. Astrologia dla zrozumienia siebie i swoich bliskich" ukazała się nakładem Wydawnictwa Otwartego i jest do kupienia TU.

Obsługiwane przez usługę Blogger.