Sprawdziłam dziś z ciekawości, kiedy ostatnio na blogu pojawił się wpis o naszych ulubionych serialach. Zamieściłam go w 2014 roku - do podejrzenia TUTAJ. Od tego momentu obejrzeliśmy z mężem sporo naprawdę świetnych seriali. Powstała więc niezła lista, żal się nie podzielić, zwłaszcza że często np. na Instagramie pytacie czy polecę jakiś serial na wieczór. Wprawdzie na codzień brakuje nam czasu na ślęczenie przed telewizorem, bo jednak obowiązki gonią obowiązki. Staramy się jednak pobyć chociaż chwilkę razem, by pogadać, czasem nawet posiedzieć w ciszy, zjeść dobrą kolację, a czasem właśnie, wielokrotnie z braku sił na cokolwiek innego, pooglądać dobry serial. Oboje lubimy głównie seriale kryminalne, więc najczęściej takie oglądamy. W moim przypadku dobrze wówczas mieć drugą połówkę obok, ponieważ ja jestem strasznie bojaźliwa i czasem pół odcinka potrafię chować głowę pod koc, pytając co chwilkę o to, co się dzieje. Znacie to? Też tak  czasem macie? Fajnie się wtedy przytulić do kogoś bliskiego, bo strach mija. 

Żeby nie przedłużać, zaczynamy. Czytajcie, zapoznawajcie się, dzielcie się listą, dodawajcie koniecznie swoje polecenia i oczywiście oglądajcie. Seriale są podane w zupełnie przypadkowej kolejności. 

THE SINNER



Serial The Sinner z Jessicą Biel w roli głównej jest naprawdę dobry. To osiem odcinków opowiadających historię młodej kobiety, żony i matki, która w biały dzień na plaży zabija nożem mężczyznę. Bohaterka nie potrafi odpowiedzieć dlaczego to zrobiła, a pewien detektyw usilnie próbuje odkryć prawdę. Czy mu się to uda i co takiego wydarzyło się w życiu kobiety, że posunęła się do takiej zbrodni - odpowiedź znajdziecie oglądając serial. Wiem, że na np. angielskim Netflixie jest już jego druga część. Bardzo czekam na kontynuację. 

TOP OF THE LAKE


Kiedyś Netflix "podpowiedział" mi ten serial i powiem Wam, że to była bardzo dobra podpowiedź. Dosłownie łyknęliśmy go z mężem w trzy wieczory. Serial jest bardzo mroczny, ciężki, mocny, ale my takie bardzo lubimy, zwłaszcza z tak zaskakującym zakończeniem. Rzecz dzieje się w małym miasteczku w Nowej Zelandii, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach ginie 12-letnia dziewczynka, córka lokalnego bossa narkotykowego, która jest w ciąży i nie chce wyjawić informacji o ojcu dziecka. Do sprawy zostaje przydzielona młoda detektyw Robin Griffin, która wraca z Sydney, by opiekować się umierająca matką. Sama nie ma najlepszych wspomnień z rodzinnego miasta. Prowadząc śledztwo odkrywa sporo zaskakujących sekretów lokalnej społeczności.

GRACE I GRACE


I ten serial Netflix wyświetlił mi kilka razy, więc skorzystałam z podpowiedzi. To generalnie zapis rozmowy irlandzkiej pokojówki, która została oskarżona o zabójstwo swoich pracodawców z psychologiem. W trakcie tych rozmów kobieta wspomina swoje życie, a my odkrywamy prawdę o tym czy Grace rzeczywiście maczała palce w zabójstwie, czy była jedynie nieświadomym pomocnikiem prawdziwego mordercy.

OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ


Pierwszy sezon serialu "Opowieść podręcznej" powstał na podstawie książki Margaret Atwood, która pokazała okrutny, bulwersujący świat, gdzie naczelnym problemem była bezpłodność. Kobiety zostały całkowicie pozbawione praw, a jakikolwiek przejaw nieposłuszeństwa z ich strony jest surowo karany. Stały się surogatkami panów z wyższych klas, służącymi czy niewolniczkami w obozach pracy. Ciężki, mocny, wstrząsający. 

KARPPI


Jeżeli znacie i podobał Wam się serial "The Killing" to tym z całą pewnością też będziecie zachwyceni oglądając "Karppi". Rzecz dzieje się w ponurej Finlandii, gdzie na terenie kosztownej i bardzo nowoczesnej inwestycji koncernu Tempo policja odkrywa zwłoki młodej kobiety. Do śledztwa przydzielona zostaje detektyw, która zmaga się z osobistymi problemami po śmierci męża, i której przychodzi współpracować z przydzielonym jej młodym policjantem. Oprócz samego, ciekawie rozwijającego się śledztwa kryminalnego, mnóstwo tu wątków osobistych głównych bohaterów, które wciągają równie mocno, jak samo śledztwo.

BROADCHURCH


Kolejny dobry serial kryminalny obejrzany na Netflixie. Tym razem to brytyjska produkcja "The Broadchurch". Mega klimatyczny, nastrojowy z przepięknymi zdjęciami. W tle rozszalałe wody i przerazisty wiatr idealnie oddające nastroje wydawać by się mogło spokojnego miasteczka Broadchurch, którym wstrząsa zabójstwo jedenastoletniego chłopca. Rodzice, kolega, starsza kobieta, ksiądz, nauczycielka skrywają różne tajemnice, ale czy jedną z nich jest zabójstwo? Oprócz głównego wątku kryminalnego, jest też pokazana trudna relacja zawodowa pomiędzy dwójką detektywów, którym zostaje przydzielone śledztwo. Dodam, że zakończenie jest bardzo przewrotne i zaskakujące.

RIVERDALE


"Riverdale" - o jeny jak ten serial nas wciągnął. W na pozór spokojnym Riverdale zostaje zamordowany nastolatek, a potem swoje żniwo zbiera zamaskowany szaleniec. Grupa nastolatków próbuje sama rozwiązać zagadki tajemniczych zabójstw. Mnóstwo tu tajemnic, sekretów, dramatów. Mi osobiście bardzo podoba się narracja, bowiem wydarzenia komentowane są przez jednego z głównych bohaterów, Jugheada, zresztą najciekawszą postać ze wszystkich. Chłopak pisze książkę o wydarzeniach, które zadziały się w tym surrealistycznym miasteczku. No i nie mogę nie wspomnieć, że gra tu Dylan z Beverly Hills 90210, który wcielił się w ojca jednego z nastolatków. 

BLOODLINE


Serial Bloodline jest w sam raz na zimowe wieczory, bo rzecz dzieje się na rajskiej Florydzie, gdzie gorąco i pełno wspaniałych plaż. Bogata rodzina Rayburn prowadzi tam hotel. Po latach nieobecności wraca do domu jeden z braci, czarna owca, a jego obecność przywołuje niewygodne wspomnienia i wkrótce okazuje się, że rodzina skrywa mnóstwo tajemnic. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, to warto nadrobić. 

MOST NAD SUNDEM


"Most nad Sundem" jest naprawdę dobry. Lubię ten totalnie mroczny klimat i intrygującą Sagę. To serial przez który zarwaliśmy nie jedną noc, ale co tam, wszak sen jest dla słabych. Na moście łączącym Szwecję i Danię zostaje znalezione ciało kobiety. Ponieważ leży ono dokładnie pośrodku mostu, śledztwo muszą prowadzić oba kraje. Wkrótce zabójca kontaktuje się z mediami i oznajmia, że to dopiero początek i że ma określoną misję do wypełnienia. Rozpoczyna się wyścig z czasem.

CASE


Serial Case, utrzymany jest w mrocznym, niepokojącym klimacie. Opowiada o tajemniczej śmierci nastoletniej islandzkiej baletnicy Láry. Wiele wskazuje na to, że sama odebrała sobie życie, wieszając się na linie w teatrze. Policyjna detektyw jednak nie wierzy w taką wersję wydarzeń. Poza nią sprawą interesuje się też dwójka prawników. Jeżeli podobał Wam się The Killing czy Most nad Sudem to i ten serial z całą pewnością przypadnie Wam do gustu.

THE GOOD WIFE


Historia rozpoczyna się od tego, że na jaw wychodzą liczne zdrady oraz korupcja prokuratora stanowego Petera Florricka. Jego żona, by utrzymać rodzinę, musi po latach wrócić do zawodu prawnika. I o tym właśnie świecie opowiada serial. Pełno w nim potyczek prawnych, a perypetie zawodowe przeplatają się ze sferą osobistą. Każdy odcinek dotyczy innej sprawy kryminalno-obyczajowej, prowadzone jest śledztwo, rozprawa na sali sądowej i zapada wyrok. Wszystko stanowi doskonale wyważoną, świetnie przemyślaną całość.

BODYGUARD


"Bodygard" to serial, którego rzecz rozgrywa się w Wielkiej Brytanii. Weteran wojny w Afganistanie, który cierpi na zespół stresu pourazowego, zostaje osobistym ochroniarzem brytyjskiej minister spraw wewnętrznych. Agent nie podziela jednak poglądów pani polityk, ale miedzy nimi rodzi się uczucie. Mnóstwo tu intryg, politycznych nieczystych zagrań i spisków. Czy agentowi uda się ochronić panią minister? Serial do samego końca trzyma w napięciu. Polecam, jeśli jeszcze go nie widzieliście. 

SAFE


"Safe" to serial, którego intryga jest naprawdę nieźle skonstruowana. Historia rozgrywa się na strzeżonym angielskim osiedlu, gdzie popularna w szkole dziewczyna, pod nieobecność rodziców, urządza imprezę, podczas której odkrywa pływające w basenie zwłoki młodego chłopaka, a jedna z koleżanek ginie, jakby zapadła się pod ziemię. Ojciec zaginionej dziewczyny, znany chirurg, wychowujący po śmierci żony dwie córki, zaczyna na własną rękę poszukiwania. Tom z każdym dniem odkrywa, że nie do końca zna najbliższe mu osoby, a skrywana przez lata tajemnica i tak w końcu ujrzy światło dzienne. Duży plus ode mnie za solidną i wielowątkową historię.

MARCELLA


"Problemy w małżeństwie, tragiczna strata, zaniki pamięci, trudy macierzyństwa... Nie jest lekko, ale nie nie przeszkodzi londyńskiej pani detektyw w łapaniu morderców" - ten opis nas przekonał. Koniecznie obejrzyjcie, bo wszystko jest tu doskonale poukładane, co wskazuje na to, jak dokładnie zostało przemyślane. 

LUTHER


"Luther" to z kolei serial sensacyjno-kryminalny. Główny bohater, detektyw John Luther, pracujący w londyńskiej policji tropi z pełnym zaangażowaniem groźnych przestępców, z którymi czasem ma wiele wspólnego. 

THE AFFAIR


Przyznam szczerze, że ten serial zaczęłam oglądać przez jednego z głównych bohaterów, którego gra Joshua Jackson. "The affair" to opowieść o dwóch małżeństwach i romansie, który ze wszystkimi konsekwencjami doprowadza do rozpadu obydwu związków. Noah to dobry mąż i oddany ojciec pracujący w nowojorskiej szkole średniej. Pewnego dnia, podczas wakacyjnej wyprawy do teściów, spotyka jednak kobietę, w której rozpoznaje bratnią duszę. Czy uda mu się stworzyć nowy, szczęśliwy związek, burząc poprzedni?


To tyle, a teraz czekam na wasze polecenia. 

→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→→
Jeżeli spodobał Ci się ten post i sądzisz, że może komuś się przydać, kliknij proszę Lubię to na moim profilu na FB lub udostępnij go u siebie. 

Ostatnio przeczytałam, że ziemia obraca się obecnie szybciej, stąd to nasze odczucie, że czas pędzi jak szalony. Owszem, minuta trwa nadal 60 sekund, godzina trwa nadal 60 minut, doba trwa nadal 24 godziny, ale jednak dzisiejsza minuta wcale nie jest równa minucie sprzed np. 100 lat. Dzisiejsza doba trwa zwyczajnie krócej. I mam wrażenie, że coś w tym faktycznie jest, bo dopiero przygotowywałam się do Bożego Narodzenia, a tu już ponad dwa tygodnie po świętach. Po choince nie ma już śladu i zaraz będziemy się szykować na ferie. A tymczasem poświęćcie tych kilka minut na moje grudniowe hity. Może coś Wam przypadnie do gustu.

1. Kosmetyki


Krem do rąk od Hello Eco. Wiadomo zima, a do tego jeszcze praca przy biurku i papierzyskach, skutecznie doprowadzają moje dłonie do ruiny. Dlatego zawsze w tym okresie szczególnie o nie dbam. Szukam dobrych, bogatych kosmetyków, które zniwelują ciągle przesuszone dłonie, a jednoczenie będą się szybko wchłaniać i nie będą pozostawiać tłustego filmu. Długo szukałam tego idealnego i wreszcie go znalazłam - TEN naturalny, ekologiczny krem do rąk silnie regenerujący z olejem z miąższu awokado i mocznikiem ostatnio ubóstwiam. Jest bardzo treściwy, ale nie tłusty, wspaniale regeneruje i odżywia moje dłonie. Po zastosowaniu są mega wygładzone, mam wrażenie, że są takie aksamitne. Uwielbiam go również za naturalne formuły. Nie zamienię na żaden inny. Zerknijcie też na inne produkty tej marki, są świetne i mają genialne składy.


Szampon i odżywka z kofeiną przeciw wypadaniu włosów Caffeine Recoffee z firmy O'right. Moje włosy lubią zmiany, dlatego dość często zmieniam produkty do włosów, ale do tych najlepszych zawsze wracam. I już dziś wiem, że te dwa produkty będą na mojej liście. Mam je już dość długo, ale chciałam się przekonać czy są warte uwagi, dlatego dopiero teraz o nich piszę, chociaż wcześniej już pojawiły się u mnie na Instagramie i kilka osób już wówczas o nie pytało. Długo szukałam czegoś, co wzmocni cebulki moich włosów, zahamuje proces nadmiernego ich wypadania, a także wzmocni strukturę włosa. Po kilkunastu tygodniach użytkowania mogę powiedzieć, że widzę znaczną poprawę. Moje włosy są naprawdę w dobrej kondycji, są uniesione od nasady, pełne objętości. Dodatkowo dużym plusem jest to, że włosy się tak szybko nie przetłuszczają, są mega sprężyste, zregenerowane aż po same końce i odżywione. Odżywka nie obciąża włosów, pozostawia je nawilżone i lśniące. Zawarty w produktach olejek Recoffee jest źródłem przeciwutleniaczy. Spowalnia proces starzenia, chroni skórę i włosy przed uszkodzeniam spowodowanymi ciepłem i zbyt wysoką temperaturą oraz skutecznie zaopatruje skórę głowy i włosy w wodę. Pozyskiwany jest z przetworzonych ziarek kawy. Warto również zwrócić uwagę na to, że opakowania tych produktów pochodzą w 100% z przetworzonych fusów kawowych, żadne barwniki nie są dodawane – kolor butelek to w 100% naturalny kolor kawy, są więc całkowicie biodegradowalne. A na dnie butelki są osadzone ziarna kawy, które po zakopaniu w sprzyjających warunkach mogą zakiełkować. Podoba mi się to! I to bardzo! Produkty tej marki kupicie w Ecoandwell.

2. Planner


W tym roku, w zeszłym zresztą też, postawiłam na Glam Planner, bo jest idealny na moje potrzeby. Tym razem jednak mam z tygodniowym rozkładem, w pięknym śliwkowym kolorze. Jest przede wszystkim bardzo funkcjonalny, a do tego elegancki i estetyczny. Dzięki niemu możemy pilnować nie tylko ważnych terminów, ale także zwrócić uwagę na mniejsze rzeczy. Planner ma też sporo miejsca na notatki, na czym bardzo mi zależało. Są wydzielone miejsca na listy np. książek, filmów, prezentów, czego brakowało mi w moich poprzednich plannerach. Plannery dzienne i tygodniowe są dostępne w kilku kolorach. Zerknijcie koniecznie TUTAJ

3. Płyta


Płytę Basi Kawy "Zdobyłeś" dostałam na mikołajki i towarzyszy mi bardzo często od tego czasu. Basia Kawa to wokalistka, skrzypaczka i autorka piosenek, a prywatnie mama dwójki dzieci - 3,5 letniego Stasia i rocznej Bernadki. Płyta "Zdobyłeś" to energetyczna, a zarazem romantyczna mieszanka softrocka, popu i bluesa. Utwory zamieszczone na płycie wprawiają mnie w lepszy humor, zwłaszcza gdy szaruga za oknem. To naprawdę fajne i emocjonalne kawałki, taka muzyczna kofeina. No i uwielbiam te dźwięki elektrycznych skrzypiec. Zerknijcie na stronę artystki - TU

4. Książki


"Wśród nocnych cisz" Małgorzaty Hayles to książka, którą dosłownie pochłonęłam jednym tchem. Nie mogłam się na niczym skupić, bo moje myśli nieustannie biegły ku losom Klusików. Misternie skonstruowana fabuła trzymająca w napięciu, strona obyczajowa, pokazująca życie i wierzenia na wsi, wraz ze wszystkimi jej zabobonami i lekkie pióro to zdecydowanie zalety tej książki. Dagmara, której córka ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, rozstaje się z mężem, ale któregoś dnia otrzymuje telefon z policji, że jej mąż nie żyje. Kobieta wybiera się więc w rodzinne strony męża, gdzie odkrywa wiele interesujących faktów o mężczyźnie i jego rodzinie, które nie wiedzieć czemu zataił. To, co odkrywa, przeraża ją, sama zaś znajduje się w niebezpieczeństwie. Kto pociąga za sznurki i rozdaje karty, dowiecie się sięgając po książkę. Jeżeli szukacie dobrego thrillera to "Wśród nocnych cisz" jest zdecydowanie dla Was. 


Najnowsza książka Jojo Moyes "Srebrna zatoka" podbiła moje serce. Uwielbiam tę autorkę i zawsze z utęsknieniem czekam na jej kolejne powieści. Tym razem rzecz rozgrywa się w małej, dzikiej, nadmorskiej osadzie, gdzieś w Australii. Można tam obserwować delfiny, a coroczne pojawienie się humbaków jest dla miejscowych świętem. Cała historia opowiedziana jest z perspektywy kilku bohaterów, dzięki czemu możemy jeszcze lepiej ją poznać. Głównymi bohaterkami są jednak trzy kobiety, które łączą więzy krwi i pewna skrywana latami tajemnica, która trzyma czytelnika w napięciu do samego końca. Końca, który wprawdzie kończy się happy endem, ale zupełnie nie takim, jakiego się spodziewamy. "Srebrna zatoka" to pouczająca, momentami wzruszająca opowieść o życiu, rodzinnych relacjach, miłości, cierpieniu. O tym, że warto walczyć o to, co dla nas najważniejsze, że są cenniejsze rzeczy niż pieniądze, a na szczęście nigdy nie jest za późno. Pokazuje nam również to, że jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, ale czasem nowy początek może przyjść całkiem znienacka. 

5. Seriale


"Safe" to jeden z dwóch seriali, które na maksa nas wciągnęły w grudniowe wieczory. Intryga jest naprawdę niezła. Historia rozgrywa się na strzeżonym angielskim osiedlu, gdzie popularna w szkole dziewczyna, pod nieobecność rodziców, urządza imprezę, podczas której odkrywa pływające w basenie zwłoki młodego chłopaka, a jedna z koleżanek ginie, jakby zapadła się pod ziemię. Ojciec zaginionej dziewczyny, znany chirurg, wychowujący po śmierci żony dwie córki, zaczyna na własną rękę poszukiwania. Tom z każdym dniem odkrywa, że nie do końca zna najbliższe mu osoby, a skrywana przez lata tajemnica i tak w końcu ujrzy światło dzienne. Duży plus ode mnie za solidną i wielowątkową historię.


"Bodygard" to według mnie kolejny świetny serial. I tym razem rzecz rozgrywa się w Wielkiej Brytanii. Weteran wojny w Afganistanie, który cierpi na zespół stresu pourazowego, zostaje osobistym ochroniarzem brytyjskiej minister spraw wewnętrznych. Agent nie podziela jednak poglądów pani polityk, ale miedzy nimi rodzi się uczucie. Mnóstwo tu intryg, politycznych nieczystych zagrań i spisków. Czy agentowi uda się ochronić panią minister? Serial do samego końca trzyma w napięciu. Polecam, jeśli jeszcze go nie widzieliście. 

6. Jedzenie

Makaron z czerwonym pesto to nasz jedzeniowy hit ostatnich miesięcy, chociaż to w grudniu właśnie królował u nas najczęściej. To nasz sposób na szybki, prosty, ale pyszny obiad. Niestety standardowo za gotowanie zabieram się zazwyczaj wieczorem, kiedy już wrócę z pracy, po odrobieniu przez Synka zadania domowego, szukam więc takich właśnie przepisów. Od dawna mamy taki zwyczaj, że w sobotę spisujemy z mężem menu na cały tydzień i na podstawie tego robimy listę zakupów. To zdecydowanie ułatwia nam życie. Ale wracając do pesto, do tego smacznego obiadu potrzebne są na raptem trzy składniki: suszone pomidory w oleju, bazylia lub natka pietruszki (zależy od upodobania) oraz orzechy. Wszystko razem miksujemy, dodając dwie/trzy łyżki oleju z pomidorów. Gotujemy makaron, zostawiamy trochę wody z gotowania w razie, gdyby pesto było za gęste. Mieszamy pesto z makaronem i to wszystko. Smacznego!














Nowy rok trwa zaledwie kilka dni, a mi udało się przeczytać już dwie książki. Jedną z nich jest "Spadek" Beaty Dmowskiej z Wydawnictwa HarperCollins Polska. To debiut rodzimej autorki, który bardzo szybko i przyjemnie się czyta. 

Książka to połączenie sensacji, kryminału i literatury obyczajowej w jednym z bardzo ciekawym pomysłem na fabułę. Jednak to intrygujący kryminalny wątek wysuwa się na pierwszy plan i trzyma czytelnika w napięciu. Mnóstwo tu tajemnic, zagadek, niedopowiedzeń, zwrotów akcji i zaskakujące zakończenie. 

Główna bohaterka Natalia Korolczuk przez bardzo długi czas nie widziała, albo nie chciała dostrzec, że jej mąż Wiktor, dobrze zarabiający architekt, ją zdradza. Podporządkowała się jego wizji małżeństwa, prowadząc nienagannie dom i wychowując córkę. Niestety to wcale nie ustrzegło jej przez zdradą, której mąż stale się wypiera. Natalia jednak decyduje się na złożenie pozwu o rozwód i tym samym próbuje zakończyć swoje dotychczasowe życie. Przenosi się na wieś, do Romanówki, domu odziedziczonego po dziadkach. 

Dom wymaga generalnego remontu, bo przez szereg lat nikt o niego nie dbał i popadł w ruinę. Początkowo dla Natalii ma być on chwilowym schronieniem, ale z czasem kobieta decyduje, że  chce w nim zatrzymać się na stałe i rozpocząć nowe życie, a siedlisko przekształcić na pensjonat. Dom jednak nie cieszy się zbyt dobrą sławą w okolicy, ponieważ mieszkańcy Dąbrowa uważają, że zamieszkuje go duch, którym jest babka kobiety, Zofia. Popełniła ona przed laty samobójstwo, co poprzedzone było jej chorobą psychiczną. O Natalię, po śmierci matki, troszczył się dziadek, który izolował ją od chorej babci. W domu jednak zaczynają dziać się dziwne rzeczy, Natalia wraca myślami do przeszłości i zaczyna odkrywać, że nie wszystko było takie, jak jej się wydawało. Rozbrzmiewająca w domu muzyka, zabawki zmieniające miejsce, zniknięcie męża, to wszystko zaczyna przerażać kobietę. Czyżby jej pobyt w Romanówce był komuś nie na rękę? Dodatkowo Natalia odkrywa listy, które pisała siostra babki mieszkająca w Londynie, pełne zagadek, oraz ukryte pod podłogą pomieszczenie z wyrytym na ścianie napisem "Umieram". 

Jesteście ciekawi zakończenia historii? Jeśli tak, to koniecznie sięgnijcie po książkę. Jedynym jej mankamentem jest niezbyt starannie zrobiona korekta. Ja natomiast czekam na kolejną powieść autorki. Książka do kupienia TUTAJ





























I nastał ten wyczekiwany przez cały rok czas. Te magiczne chwile odliczania do ubierania choinki, do pierwszej gwiazdki, do dzielenia się opłatkiem i wspólnego świętowania. Wcześniej jednak ostatnie zakupy prezentowe pakowane później w ukryciu, by móc wspólnie cieszyć się radością z ich otwierania. Z całą pewnością na tę chwilę z utęsknieniem czekają dzieci, by zajrzeć pod choinkę i z wypiekami na twarzy otwierać pięknie opakowane niespodzianki.

Obecnie, gdy sklepowe półki uginają się od cudownych, kolorowych rzeczy, mnóstwa ciekawych, kreatywnych zabawek, czasem ciężko zdecydować się na ten konkretny podarunek. Mam wrażenie, że teraz, kiedy wszystko dostępne na wyciągnięcie ręki, kupujemy, by kupować, niejednokrotnie zaspokajając własne niespełnione z dzieciństwa marzenia. Warto zastanowić się i nie kupować jednak oczami, a sercem. Czasem drobny upominek, ale zgodny z pasją dziecka da mu większą radość, aniżeli kolejny olbrzymi, nieprzemyślany, drogi prezent. Zastanówmy się więc, co lubi nasze dziecko, co go ciekawi, jak spędza swój wolny czas, a z całą pewnością znajdzie się niejeden prezent, który sprawi Mu autentyczną radość. Wówczas dodacie do tego prezentu coś, czego nie da się opakować w żaden papier i przewiązać wstążką. Takich właśnie prezentów Wam, drodzy Dorośli i sobie życzę w te nadchodzące Święta!

***
A poniżej nasz mały subiektywny przewodnik prezentowy. Dla dziewczynek i chłopców, dla starszych i młodszych, dla lubiących majsterkować lub malować, dla kochających gry, puzzle czy książki. Myślę, że każdy z tych prezentów, odpowiednio dobrany do dziecka, wywoła radość na jego buzi.


1.  Rzutki, Janod - TU
2. Mikrofon karaoke, B. Toys - TU
3. Kolorowa tęcza, Grimm's - TU
4. Dinozaurium - Dwie Siostry - TU
5. Warcaby, Janod - TU
6. Lotto zapachowe, SentoSphere - TU
7. Kalejdoskop, Londji - TU
8. Świecące puzzle dinozaury, Mudpuppy - TU
9. Kredki pastelowe żelowe, Djeco - TU
10. Statki, Janod - TU
11. Myszka baletnica, Tiamo - TU
12. Termos z jednorożcem, Rex - TU
13. Mini kredki ołówkowe, Djeco - TU 


14. Puzzle podróżnicy, Londji - TU
15. Joinks elastyczne klocki, Fat Brain Toys - TU
16. Puzzle kolorowanka, Mudpuppy - TU
17. Karteczki samoprzylepne, Ooly - TU 
18. Strategiczna gra kim jestem, Janod - TU
19. Ołówki z gumką, Ooly - TU
20. Drewniana harmonijka, Djeco - TU
21. Szachy, Goki - TU
22. Co robią dinozaury? Nasza Księgarnia - TU
23. Zestaw notesów, Djeco - TU
24. Klocki konstrukcyjne, Pus-pus - TU
25. Drewniane magnesy, Mudpuppy - TU
26. Wyszywany miś, 4M - TU
27. Drewniane tory, Bigjigs - TU


28. Drewniany kulodrom, Goki - TU
29. Naklejki metaliczne, Djeco - TU
30. Zestaw konstrukcyjny, Janod - TU
31. Drewniany garaż, Little Dutch - TU
32. Pojemniki na przybory, 'cause - TU
33. Drewniany domek, Janod - TU
34. Puzzle pojazdy w walizce, Janod - TU
35. Książka Krasnoludki, Nasza Księgarnia - TU
36. Kredki ołówkowe, Rex - TU
37. Magnetibook, Janod - TU
38. Drewniane mini kręgle, Egmont - TU
39. Puzzle rodzinne, Mudpuppy - TU
40. Torba lekarska, Janod - TU
















Alexander poczuł niedawno miętę do gier komputerowych. Długo wzbranialiśmy się przed tą formą rozrywki, a ja to już w ogóle zło najgorsze upatrywałam w tego typu zabawach. Niestety szkolna rzeczywistość zweryfikowała moje plany co do tego, że gry na konsolę czy telefon odkryje dopiero po osiemnastce. O ja głupia! Myślałam, że ten Xbox będzie sobie stał nieruszany przez kolejne lata. A tu ups. Nic z tego! Poszło mi dziecko do szkoły i pojawiły się pytania - "mamo, a dlaczego inni mogą a nie ja?", "mamo czy mogę zagrać?, no plisss". Nie ulegałam tym plisom długo, aż razu pewnego za namową męża uległam. I wiecie co? Po raz kolejny niepotrzebnie tak się bałam. Mądre to moje dziecko jednak bardzo, bo wcale Jego świat nie zatrzymał się na tych grach. Cudownie jest słyszeć, jak mówi - "wolę, żebyś mi dziś poczytała". To miód na moje matczyne serce, wynagradzający wszystkie wydane na książki złocisze i codzienne czytanie od niemowlaka. Fajnie jest ulokować się razem na łóżku, grzać nóżki ciepłym termoforkiem i czytać, czytać, czytać. I nie ważne kto komu. Ważne, że książka w ręku i te przeczytane historie w głowie. 

***
Dzisiaj, tak jak niedawno obiecałam, mam dla Was nową porcję książek. Myślę, że mogą być świetnym prezentem pod choinkę. Idealne na długie jesienne i niebawem zimowe wieczory. 

1. "Jaś i Janeczka" Annie M.G. Schmidt - Wydawnictwo Dwie Siostry


Historie Jasia i Janeczki, holenderskich pięciolatków, znamy już na pamięć, ale nadal nas ciekawią i śmieszą. Jaś i Janeczka to dwójka nierozłącznych przyjaciół, mieszkających w sąsiedztwie, którzy wspólnie się bawią, odkrywając przy tym świat. Mają mnóstwo przygód i szalonych pomysłów. Czasem kłócą się i obrażają, ale zawsze się godzą. Są bardzo ciekawi świata. "Jaś i Janeczka" to krótkie opowiadania, które pozbawione są fikcji literackiej i pewnie dlatego są tak bliskie dziecku. Jeśli jeszcze nie macie tych książek w domu, to szczerze namawiam do zakupu!

2. "Co mówi tata Alberta" Gunilla Bergstorm - Wydawnictwo Zakamarki


W domu mamy większość, jak nie wszystkie książki o Albercie. To jedna z naszych najulubieńszych serii. Albert Albertson, to miły kilkulatek, który mieszka ze swoim tatą i kotem o imieniu Puzel. Albert jest niezwykle pomysłowy i ciekawy świata. Czasem boi się zasypiać, czasem uczy się nowych rzeczy i ma tajemniczego przyjaciela Molgana. Tym razem jednak Albert i tata mają naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Chłopiec bardzo lubi takie dni, ale tata nie jest zachwycony. Wspólnie jednak porządkują, sortują, układają. Później nadchodzi chwila relaksu i Albert idzie poczytać, ale przerywa mu to uporczywe kapanie. Co to tak kapie? Dowiecie się tego sięgając po książkę. 

3. "Basia. Bajki na dobranoc" Zofia Stanecka - Wydawnictwo Egmont


Myślę, że Basię, podobnie jak Alberta, znają wszyscy. A jeśli nie, to warto zapoznać się z Basią i jej rodziną. Tym razem Basia zaprasza do przeczytania 24 bajek, które są idealne do wspólnego czytania przed snem. Franek, młodszy brak Basi ma problem z zasypianiem, dlatego cała rodzina opowiada mu bajki, bo jedynie to, go usypia. I tak bajki Basi, dziadka, babci, mamy, taty i brata Janka zostały spisane w książce. Wszystkie historyjki i opowiadania sprawiają, że chłopczyk zasypia. Historie opisane w książce opowiadają o tym, co dzieje się dookoła, o tym co intryguje i zachęca, o czym się marzy i do czego się wzdycha. A każda z nich z życzeniem dobrych snów. 

4. "Masza i Niedźwiedź. Złota księga bajek" Magdalena Stojicic - Wydawnictwo Egmont 


Dla wszystkich miłośników Maszy niezła gratka. To zbiór 13 nowych opowieści opartych na odcinkach uwielbianego przez dzieci telewizyjnego serialu o przygodach psotnej Maszy i jej cierpliwego przyjaciela Niedźwiedzia. My całą rodziną lubimy czytać o przygodach rezolutnej Maszy. Tym razem Masza ma urodziny i otrzymuje robota, chatkę Niedźwiedzia nawiedzają kosmici i odkryty zostaje w lesie niezwykły instrument, a głodne wilki porywają koguta, by mieć jajka. A co z tego wyniknie przeczytajcie sami. Opowiadania w książce są wciągające, śmieszne, a sama książka jest pięknie, kolorowo wydana. 

5. "Jacek i Agatka" Chotomska Wanda - Wydawnictwo Wilga


"Jacek i Agatka" to perełka wśród polskich bajek, taka która łączy pokolenia. Na książkę składa się aż dziewięć opowiadań i wspomnienia Ewy Chotomskiej oraz Adama Kiliana o kultowych pacynkach. Za przygodami roztropnej Agatki i jej ciekawskiego brata Jacka kryje się mnóstwo wiedzy o tym, co ważne i czym warto kierować się w życiu, o tym że warto być miłym i dobrym dla siebie nawzajem, że warto być sobą i o tym, że nikt nie chce być samotny. W książce można znaleźć też wiele rymowanek i wierszyków. 

6. "Reksio. Zimowa przygoda" Maria Szarf - Wydawnictwo Papilon


Reksia pamiętam ze szklanego ekranu, kiedy jako mała dziewczynka oglądałam dobranocki. Dlatego teraz z przyjemnością czytam mojemu Synowi o tym sympatycznym psie. Mamy kilka książek z tej serii. Ta jest o zimie, więc jak najbardziej na czasie. Reksio i jego przyjaciele, którzy mieszkają na wsi, zawsze mają co robić, a zwłaszcza teraz, kiedy spadł śnieg. Organizują sportowe zawody: na śnieżki, zjeżdżanie na sankach i nartach. Dzielą się też swoim jedzeniem z głodnymi wronami. A Adaś wybiera się na łyżwy na skutej lodem sadzawce. Tylko czy to jest bezpieczne?

7. "Zima Toli" Anna Włodarkiewicz - Zielona Sowa


To jest nasza trzecia część Toli. Fantastyczna, jak każda poprzednia. Zabawne i pełne uroku opowiadania o Toli i jej najbliższych, o rzeczach które z całą pewnością dzieją się i w naszych domach. Tym razem za oknem zima i Tola z zaciekawieniem poznaje otaczający ją świat. W jej domu czuć świąteczny klimat, bo u dziadków w salonie stoi choinka, którą można później posadzić w ogrodzie, zbierają się pierwsi goście by wspólnie zasiąść do stołu. Czytając książkę będziecie przeżywać radość z pierwszego śniegu i zabawy mamy z córką na ślizgawce, poczujecie szczypiący mróz, gdy Tola będzie pomykać na sankach do przedszkola, a dodatkowo pozachwycacie się cudownymi ilustracjami. Warto więc mieć ją w swojej biblioteczce. 

8. "Kosmiczne święta" Ingelin Angerborn - Wydawnictwo Zakamarki


"Kosmiczne święta" zaczęliśmy czytać 1 grudnia i będziemy to robić codziennie po jednym rozdziale aż do Wigilii. Zupełnie tak, jak się rzecz ma z kalendarzem adwentowym. Książka składa się więc z 24 rozdziałów, które opowiadają o kilkuletniej Rutce, która wraz ze swoimi rodzicami rozpoczęła przygotowania do świąt. Jednak to nie wszystko, bo w jej domu pojawił pewien tajemniczy gość, za sprawą którego giną nożyczki, nóż do sera czy trzepaczka. Przy tej lekturze można się pośmiać, ale też wzruszyć, dostrzec to, że w naszej codzienności czasem zdarzają rzeczy wyjątkowe. Podpatrzeć jak żyją inni ludzie i z jakimi problemami przychodzi im się zmierzyć. 

9. "Szczęśliwy ten, kto dostanie Dunię" Rose Lagercrantz - Wydawnictwo Zakamarki


Lubimy bardzo książki o Duni. Są to opowiadania bardzo bliskie każdemu dziecku. Spotykamy tu bowiem bardzo sympatycznych bohaterów i stykamy się z łatwymi do wychwycenia przez dzieci wartościami, takimi jak rodzina czy przyjaźń. Tym razem Dunia ma już osiem lat i chodzi do drugiej klasy. Dziewczynka marzy o tym, by podczas zbliżających się ferii spotkać się ze swoją przyjaciółką, która wyprowadziła się do Uppsali. W przygotowaniu się do pierwszej samodzielnej podróży pomaga jej babcia. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem i po dziewczynkę nikt nie przychodzi na dworzec. Sytuację jednak ratuje była dziewczyna taty. Jak poradziła sobie podczas podróży Dunia i jak doszło to pomyłki dowiecie się sięgając po książkę. Polecam, bo jest ona naprawdę wartościowa. 

10. "Fantastyczna encyklopedia małych stworów" Alicia Casanova - Wydawnictwo Prószyński i S-ka


"Fantastyczna encyklopedia małych stworów" to książka, która wprowadza nas w baśniowy świat, pełno w niej magii i tajemnic. Opisuje małe stwory, istotki, które kryją się w każdym zakątku domu. Krasnoludy, elfy, trolle czy wróżki chowają się w szafie, pod dywanem, w łazience i w kuchni. Niektóre z nich są bardzo psotliwe, a niektóre pomocne i łagodne. Ta encyklopedia to swoisty katalog małych stworów okraszona przepięknymi ilustracjami. Dzięki tej książce nigdy nie będziesz już zastanawiał się, dlaczego twoja żarówka w nocnej lampce nagle przygasa…



















Obsługiwane przez usługę Blogger.