W lecie zawsze czytam najwięcej. Pewnie dlatego, że długo jest jasno i nie pędzę spać już o 21. To jeden z moich najlepszych sposobów na odpoczynek i relaks. Mam już pokaźną listę książek do przeczytania w te wakacje, co nie oznacza że lista jest już zamknięta. Stale bowiem przybywają nowe pozycje. Skupiam się ostatnio na takich książkach, które mnie wciągną, zrelaksują, słowem ma być lekko i przyjemnie. Bo kiedy za oknem temperatura powyżej trzydzieści stopni nie w głowie mi ciężkie tematy czy rozkminy filozoficzne. Co zatem będę czytała w najbliższym czasie? Zobaczcie koniecznie, co więcej polecajcie w komentarzach Wasze propozycje. Chętnie zapoznam się z Waszymi poleceniami. Kolejność książek zupełnie przypadkowa.

1. Peter James "Twoja kolej na śmierć"


Ta książka już za mną. To jedenasta częścią serii przygód nadinspektora Roya Grace'iego. Tym razem głównemu bohaterowi przyjdzie się zmierzyć z seryjnym mordercą, zwanym wypalaczem, który pojawia się w spokojnym nadmorskim kurorcie. Pisana jest dość lekkim piórem, ale pełno tu zwrotów akcji i zaskoczeń. Jeżeli lubicie dobre kryminały i thrillery to ta książka jest z cała pewnością dla Was. 


Kolejny kryminał, po który naprawdę warto sięgnąć.  Dobrze udokumentowana intryga, wartko tocząca się akcja, niespodziewane zwroty i zaskakujące zakończenie to tylko niektóre zalety ksiazki. Niedługo na blogu pojawi się recenzja, bo właśnie skończyłam ją czytać. Czy pracownica FBI Emmy Dockery zwariowała czy jednak istnieje ogniwo łączące setkę nierozwiązanych spraw?

3. C.L. Taylor "Teraz zaśniesz"


Ta książka jest na mojej liście do przeczytania. Premiera przypada na sam początek lipca, więc niebawem będzie u mnie. Sporo dobrych opinii o niej przeczytałam, dlatego zdecydowałam się na zakup. 


A to propozycja dla wielbicieli dzienników. Powieść  pełna ironicznego humoru i celnych obserwacji.
"Arthur Ophof zupełnie inaczej wyobrażał sobie swoje życie. Marzył o emocjonujących podróżach w odległe rejony świata, a zamiast tego tkwi godzinami w ulicznych korkach. Jego małżeństwo utknęło w martwym punkcie i stało się równie nudne i nieekscytujące, jak jego przyjazne rodzinom z dziećmi sąsiedztwo. Piątkowe popołudnia spędzane w towarzystwie trzech najlepszych kumpli są jedyną osłodą jego monotonnej egzystencji. Arthur zbliża się do pięćdziesiątki i ma poczucie, że czas ucieka.
Kiedy jego pracodawca „z żalem pozwala mu odejść”, Arthur – z całkiem niezłą odprawą – dostrzega szansę na rozpoczęcie życia na nowo…".

5.Guillaume Musso "Zjazd absolwentów"


Na tę książkę czekam bardzo mocno. Uwielbiam Musso i jestem Mu wierna od pierwszej powieści, która ukazała się w Polsce.Podobno ta ksi9ażka zachwyci fanów Prawdy o sprawie Harry’ego Queberta Joëla Dickera, Nie mów nikomu Harlana Cobena, Zaginionej dziewczyny Gillian Flynn czy Tajemnej historii Donny Tartt. Nawet miłośnikom Miasteczka Twin Peaks spodoba się atmosfera tej powieści!

6. Magda Stachula "Oszukana"


Po ksiażki Magdy Stachuli sięgam od samego początku. Moja przygoda z jej twórczością zaczęła się od "Idealnej", która ustawiła wysoką poprzeczkę. I tak naprawdę to dzięki tej właśnie książce rozkochałam się w thrillerach psychologicznych. Jestem właśnie po lekturze "Oszukanej" i okazuje się że tak powieść również trzyma wysoki poziom! Tym razem poznajemy historię młodziutkiej Leny, która mieszka ze sporo starszym od siebie chłopakiem i psem Biszkoptem w pięknej willi nad jeziorem w cichej i spokojnej miejscowości. Wydawać by się mogło, że wiodą sielskie, ustabilizowane życie. Jednak oboje skrywają swoje tajemnice. Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że przed czymś uciekają? Zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę!

7. Jojo Moyes "Kolory pawich piór"


Książki Moyes też bardzo lubię i aktualnie czytam jedną z jej pierwszych powieść, ale wydaną w Polsce teraz. "Kolory pawich piór" to wielopłaszczyznowa historia, gdzie skomplikowane ludzkie losy jednego pokolenia mają wpływ na losy kolejnego.

8. Michelle Gable "Dom na klifie"


Okładka tej książki mignęła mi wiele razy na Instagramie, a opisy jednoznacznie zachęcają do przeczytania. "Ocean, dzikie róże na wydmach i wspaniały Dom na Klifie wznoszący się na szczycie urwiska Sconset w Nantucket. Po czterech latach nieobecności lekarka Bess Codman odwiedza letnią posiadłość należącą do pradziadków. Z powodu erozji gleby dom osuwa się do morza. Bess jest zmuszona odłożyć na bok wspomnienia, spakować rzeczy, opróżnić dom i poradzić sobie z matką, która nie chce opuszczać rodzinnej posiadłości. Kobieta musi zmierzyć się nie tylko z rodzinnymi wspomnieniami, ale także stawić czoła swej miłości sprzed lat".

9. Diane Chamberlain "Wyśniłam Cię córeczko"


Mam ją na czytniku, ale jeszcze nie zaczęłam zacząć czytać. Natomiast wszystkie przeczytane ksiażki Chamberlain uważam za świetne, więc bardzo jestem tej ciekawa historii, a to podobno poruszająca historia matki, która decyduje się wyruszyć w nieznane, by ratować życie upragnionego dziecka.

10. Carin Gerhardsen "Opowiedz mi o nim"


Zapowiada sie całkiem ciekawie - "Tamtego wieczoru Sandrę podwozi pod dom meżczyzna. Za pomoc oczekuje czegoś wiecej niż tylko szklanki whisky. Niedługo potem dochodzi do śmiertelnego wypadku samochodowego. Jeanette jest jednym ze świadków zdarzenia. Nikomu o tym nie mówi. Musi chronić swój sekret. Kerstin niecierpliwie czeka w domu na męża. Nie wie, że już nigdy do niej nie wróci. Cztery lata później Sandra pracuje jako wolontariuszka w telefonie zaufania. Jedna rozmowa sprawi, że głęboko skrywane tajemnice złączą ze sobą trzy kobiety, które nie wiedziały o swoim istnieniu".

11. Colleen Hoover "Coraz większy mrok"


To kolejna propozycja z Wydawnictwa Otwarte. Tym razem to szokująca opowieść o małżeństwie, obsesji i manipulacji. "Verity Crawford, sławna autorka thrillerów, zostaje sparaliżowana wskutek tragicznego wypadku. Jej mąż zatrudnia pisarkę Lowen Ashleigh, by dokończyła bestsellerową serię książek chorej żony. Podczas przygotowań do pracy w posiadłości Crawfordów Lowen w stosie notatek znajduje niepublikowany dotąd materiał. Tekst, który miał na zawsze pozostać tajemnicą, okazuje się wstrząsającą spowiedzią Verity. Odkrywając sekrety autorki, Lowen coraz bardziej pogrąża się w mroku i niebezpiecznie zbliża się do jej męża Jeremy’ego. Aż w pewnym momencie staje się częścią życia Crawfordów, jeszcze bardziej niepokojącego niż thrillery Verity...

12. Ulrich A. Boschwitz "Podróżny"

Bardzo zaciekawił mnie opis ksiażki na stronie Wydawcy, że to taki "List w butelce z nazistowskich Niemiec", dlatego skusiłam się na tę książkę i już u mnie jest. Dodatkowo przeczytałam, że można ją potraktować jako uniwersalną opowieść o ludziach, którym przyszło poznać czyste dobro i najgorsze zło, a potem dokonać wyboru.

13. Agata Przybyłek "Historia naszych pożegnań"


Widzę, że w przewadze pokazuję ksiażki zagranicznych autorów, więc dla odmiany coś z naszego rodzimego podwórka. Przyznam szczerze, że jeszcze nie czytałam żadnej ksiażki tej autorki, a widzę, że ma w dorobku kulka pozycji. Tym razem opowiada historię o dwóch Basiach.

14. Kerry Fisher "Sekretne dziecko"


Ta książka za całą pewnością spodoba się miłośniczkom powieści Liane Moriarty, Jojo Moyes czy Diane Chamberlain. To opowieść o rodzinnych tajemnicach i skrywanych latami kłamstwach, które pewnego dnia i tak wychodzą na jaw.












Jednym z moich ulubionych wydawnictw od bardzo dawna jest Wydawnictwo Albatros. Zazwyczaj poszukiwania książek do przeczytania rozpoczynam od przeszukania nowości i zapowiedzi wydawniczych od ich strony internetowej. I tak właśnie dowiedziałam się, że już niebawem ukaże się nowa książka mojego ulubionego pisarza Guillaume Musso. Zanim jednak to nastąpi, pewnie przeczytam szereg innych powieści. W czerwcu zamówiłam sobie 3 nowości z Wydawnictwa Albatros, z czego jedną już przeczytałam. To thriller Petera Jamesa "Twoja kolej na śmierć", na którego recenzję Was serdecznie zapraszam. 

"Twoja kolej na śmierć" Petera Jamesa, jednego z najbardziej poczytnych brytyjskich autorów i zdobywców wielu nagród literackich, jest jedenastą częścią serii przygód nadinspektora Roya Grace'iego. Tym razem głównemu bohaterowi przyjdzie się zmierzyć z seryjnym mordercą, zwanym wypalaczem, który pojawia się w spokojnym nadmorskim kurorcie.

Swoje ofiary starannie selekcjonuje i wybiera kobiety według określonego wzoru i skrupulatnie nad nimi pracuje. Młode mieszkanki Brighton z długimi brązowymi włosami mogą czuć się zagrożone, bo takie właśnie kobiety wybiera morderca, żeby je gwałcić, torturować, a ostatecznie zabijać. Każdą swoją ofiarę nazywa Projektem i wypala na jej ciele gorącym żelazem napis: "I nie żyjesz", wysyłając tym samym przekaz, że stały się jego własnością.

Roy Grace będzie musiał zmierzyć się z nie lada wyzwaniem, ponieważ jak się okazuje seryjny morderca jest dobry w tym co robi. Zaczyna się więc wyścig z czasem, kto będzie sprytniejszy policjanci czy wypalacz?

To moje pierwsze zetknięcie z twórczością Petera Jamesa, ale z całą pewnością nie ostatnie, bo robi naprawdę ogromne wrażenie. Niejednokrotnie pojawiały się u mnie ciarki podczas czytania. Książka pisana jest w taki sposób, że ma się poczucie bycia w samym centrum wydarzeń, wszystkie sceny są bardzo realistyczne. Książka pisana jest dość lekkim piórem, ale pełno tu zwrotów akcji i zaskoczeń. Jeżeli lubicie dobre kryminały i thrillery to ta książka jest z cała pewnością dla Was.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Albatros




Śledzę na bieżąco nowości i zapowiedzi wydawnicze. Zazwyczaj, gdy książka zwróci moją uwagę ląduje na długiej liście "do przeczytania". Tak było i z książką "Zamiana". Jest ze mną już jakiś czas, ale dopiero ostatnio miałam przyjemność ją przeczytać. 

Książka opowiada historię małżeństwa Caroline i Francisa. Ludzi, którzy są już mocno sobą znudzeni, ich małżeństwo przechodzi głęboki kryzys, a każde z nich szuka szczęście gdzie indziej. Mąż, psychoterapeuta pomagający rozwiązywać problemy małżeńskie, trochę zgryźliwy, zmagający się z depresją, szuka pomocy w lekach, przez co się od nich uzależnia. Natomiast fascynacja młodszym kolegą z pracy powoduje, że Caroline zdradzam męża i wikła się w gorący romans. Zakochana kobieta zastaje całkowicie zmanipulowana przez młodego kochanka.

Carolina i Francis podejmują jednak próbę walki o małżeństwo. Postanawiają odbudować zniszczone relacje odpoczywając od monotonii codziennego życia, spędzając wakacje tylko we dwoje, z dala od domu i dziecka. Kobieta wpada na pomysł zamiany mieszkań. Rejestruje się na stronie internetowej, gdzie można zgłosić swój dom do zamiany. Pewnego dnia ktoś odpowiada na jej ogłoszenie i małżonkowie trafiają do bardzo eleganckiego domu na przedmieściach Londynu. Dom ma bardzo surowy wystrój, pozbawiony jest zupełnie osobistych akcentów, ale Caroline ma wrażenie że właściciel domu, dobrze ją zna. Drobne szczegóły, takie jak kwiaty w łazience czy dobór muzyki wytracają kobietę z równowagi i sprawiają, że domyśla się ona, że ktoś z przeszłości nie chce jej dać o sobie zapomnieć. Kim jest ów tajemniczy nieznajomy i czy ujawni tajemnicę Caroline? I komu małżeństwo wynajęło swój dom?

Książkę czyta się dość szybko i przyjemnie. Nie znajdziecie tutaj jednak mega zwrotów akcji i raczej nie doświadczycie zbyt dużego dreszczyku emocji czy zaskoczenia, ale to idealna lektura dla kobiet na letnie wieczory. Według mnie jest to bardziej literatura obyczajowa z ciekawą tajemnicą aniżeli thriller.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Marginesy.






















Uwielbiam skandynawskie seriale kryminalne, więc kiedy natrafiłam na norweski thriller psychologiczny wiedziałam, że to będzie słuszny wybór. Ostatnio panuje "moda" na skandynawską literaturę i ja się jej bez oporów poddałam. A książka "Odbiorę ci wszystko" tylko potwierdziła moje przekonanie, że to jedne z lepszych książek w swoim gatunku.

Główną bohaterką jest Clara, inteligentna kobieta sukcesu, która pracuje w Ministerstwie Sprawiedliwości i kiedy ją poznajemy skupia się na pracy nad nową ustawą chroniącą bezbronne dzieci będące ofiarami przemocy domowej. Często takie dzieci, mocno poturbowane trafiają do szpitala, w którym lekarzem jest jej mąż Haavard. Pewnego dnia do szpitala trafia zmaltretowany czteroletni chłopiec i okazuje się, że bił bity przez lata. Niestety chłopca nie daje się uratować i umiera. Małżeństwo jest bardzo wstrząśnięte historią chłopca, a Haavard ma ogromne wyrzuty sumienia, że nie zrobił nic, by zapobiec takim tragediom. Pragnie nagłośnić sprawę maltretowania dzieci. W tym samym czasie ginie ojciec pobitego chłopca. Pojawia się pytanie czy ktoś zamordował go w odwecie za pobicie syna czy był to zwykły przypadek? To jednak nie wszystko, bo zaczynają ginąć kolejne osoby, które odpowiedzialne są za znęcanie nad dziećmi. 

Służby policyjne zaczynają podejrzewać o zabójstwo Haavarda. Pediatra zostaje zatrzymany. Życie małżonków, dotąd wydawałoby się szczęśliwe i poukładane, zaczyna wymykać się spod kontroli. Do głosu dochodzą mocno skrywane tajemnice i zaskakujące informacje. Tylko krok dzieli miłość od obojętności. Nic nie jest takie, jakie było jeszcze przed chwilą. 

"Odbiorę ci wszystko" to rewelacyjnie napisany thriller, mocno angażujący czytelnika, skłaniający do przemyśleń, zdecydowanie wyróżniający się spośród tych, które ostatnio przeczytałam. To jedna z tych książek, o której nie zapomina się zaraz po jej zamknięciu. Książka porusza wiele trudnych tematów, w tym maltretowanie dzieci, zdradę, kłamstwa. Ogromy plus za zakończenie, którego absolutnie się nie spodziewałam. Autorka też zgrabnie manipulowała szczegółami, budowała napięcie, że łatwo dałam się zwieść co do mordercy.

Z utęsknieniem czekam na kolejną powieść autorki. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Wielka Litera.






















Książki Stefana Dardy "Przebudznie zmarłego czasu. Powrót" zdecydowanie nie mogłam sobie odmówić, z racji tego, że rzecz dzieje się w moim rodzinnym Przemyślu. To pierwsza część horroru kryminalnego, traktującego o tajemnicach mieszkańców mojego ukochanego Przemyśla. To moje pierwsze zetknięcie z twórczością Stefana Dardy i przyznam szczerze, że autor ma oryginalny styl i z całą pewnością nie do podrobienia. 

Akcja w książce rozgrywa się, jak już pisałam, w Przemyślu, który jest tutaj wyjątkowo pięknie opisany, aż nie mogę się doczekać, żeby znów tam pojechać. Głównym bohaterem jest Jakub Domaradzki, który wychodzi z więzienia, po niesłusznie wydanym wyroku. Spod bram więzienia ma go odebrać wuj Olgierd Lang, ale dziwnym trafem okoliczności, tego samego dnia popełnia samobójstwo. Zostawia jednak pożegnalny list, który tylko potwierdza przypuszczenia Kuby, że wuj jednak nie popełnił samobójstwa. Był to sympatyczny, racjonalny starszy pan, fryzjer z przemyskiego starego miasta. Postanawia więc zbadać śmierć krewnego, bo nie wierzy policji, która twierdzi, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie lub ewentualnie odkryć motywy samobójstwa ukochanego wuja. 

W śledztwie pomaga mu Pani Róża, przyjaciel Ludwik oraz January Osóbka-Grudnik, którego fascynuje przemyska gemma. Prowadząc własne śledztwo Kuba odkrywa pod podłogą zmarłego skarb w postaci ogromnej ilości gotówki i zaczyna podejrzewać wuja o kradzież największego przemyskiego skarbu - gemmy czyli magicznego amuletu typu hystera, wykonanego z heliotropu. Amulet ma wielką moc, ale też stanowi wielkie niebezpieczeństwo. 

W czasie śledztwa, które rozpoczyna główny bohater, poznajemy historię samego Jakuba, którego wydaje się prześladuje w życiu pech, a jedno wydarzenie potrafi zmienić całe życie. Ciekawi mnie jak potoczą się dalsze lody Kuby Domaradzkiego. Z niecierpliwością więc czekam na kolejną część. 

Historia w najnowszej powieści Stefana Dardy "Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót" wciągnęła mnie bez reszty już od pierwszych stron. Akcja rozgrywa się tutaj dość płynnie, ale nie z zawrotną prędkością, fragmenty pisane gwarą idealnie oddają klimat miejsca, w którym rzecz się dzieje. Napięcie wyczuwalne niemal na każdej stronie, tylko wzmacnia chęć czytania więcej i więcej. Dodatkowy plus za dbałość o każdy szczegół, czy to opisując miasto czy kreując bohaterów. 

Serdecznie zachęcam do przeczytania książki, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Muza. Jestem pewna, że po tej lekturze zapragniecie odwiedzić Przemyśl. 












Obsługiwane przez usługę Blogger.