Nie pamiętam tak pięknego pogodowo października. Nie ciągnął się jak flaki z olejem, gdzie szarówka goniła szarówkę, nie potrzeba było ubierać się w zimowe kurtałki. Co więcej zdarzało się, że i goła noga była. Październik dał mi sporo pozytywnej energii, ale dla równowagi zakończył się z przytupem. Tak to już bywa, że czasem jest dobrze, a czasem niedobrze, bo jak cały czas jest dobrze, to jednak jest niedobrze :) A co w dziesiątym miesiącu roku sprawiło mi najwiecej frajdy? Zobaczcie sami. 

1. Kosmetyki


Płyn micelarny do demakijażu skóry suchej i wrażliwej od Basiclab w tym miesiącu kosmetycznie skradł moje serce. Długo szukałam fajnego płynu, który dobrze radziłby sobie z tuszem (nie wiem jak jest z wodoodpornym, bo takich nie używam, ale producent twierdzi, że i z tym sobie świetnie radzi), nie piekł w oczy czy nie pozostawiał lepkiej, nieprzyjemnej warstwy. Ten totalnie spełnił moje oczekiwania. Staram się codziennie oczyszczać twarz wieloetapowo, ale zdarzało mi się i tak, że nic mi się nie chciało, więc użyłam tego płynu, nałożyłam krem i szłam spać. Czułam, że moja skora jest dobrze nawilżona i oczyszczona. Kosmetyki BasicLab kupuję stacjonarnie w Lublinie, ale można je też kupić przez internet - TU znajdziecie pełną listę, gdzie kosmetyki tej firmy można nabyć.


2. Świeczki zapachowe


Wraz z nastaniem jesieni kupuję, niemalże w ilościach hurtowych, świeczki zapachowe. Nie wyobrażam sobie wieczoru bez palących się świec czy podgrzewaczy. To mój standardowy, wieczorny rytuał. Chłopaki przywykli do takiego stanu rzeczy i czasem sami przypominają o ich zapalaniu. W tym roku zakupiłam kilka świec sojowych marki Runo i już dziś wiem, że będą to nasze ulubione. Co wieczór zatapiamy się w zapachu cytrusów z nutą pikantnego chilli. Świeże mandarynki przełamane nutą przypraw to obłędny zapach naszej tegorocznej jesieni i zimy. Do tego świeczki prezentują się bardzo efektownie w szkle oranżowym w ciemnym kolorze. Boskie są. TU znajdziecie więcej na ich temat.

3. Jedzenie


Wraz z nastaniem jesieni włącza się u mnie chęć na pieczenie chleba. I od kilku dobrych tygodni jemy własnoręcznie przeze mnie przygotowany i upieczony chleb. W tym roku oprócz chleba na zakwasie, orkiszowiec wieloziarnisty z przepisu Trufli, jemy pszenny chleb Pain Rustique ze strony Moje Wypieki. Przepis ten poleciła mi instagramowa koleżanka i pokochała go cała moja rodzina.  Dla tych, którzy nie mają aktualnie zakwasu, a wielką ochotę na dobry chleb. Przepis sprzedałam mamie i koleżankom. Banalnie prosty w przygotowaniu, a smakuje wyśmienicie. Ma nieregularne, czasem całkiem spore dziury i mocno chrupiącą skórkę. 

4. Książka


W październiku przeczytałam kilka ciekawych książek, ale chyba najbardziej podobała mi powieść psychologiczna napisana przez A.F. Brandy, amerykańską psychoterapeutkę. Wciągnęłam się bardzo, bo wyjątkowo płynnie i z zaciekawieniem się ją czytało. To historia opowiedziana z perspektywy Samanthy Jomes, terapeutki w ośrodku dla psychicznie chorych. To kobieta, która zmaga się z problemem alkoholowym, ale świetnie udaje jej się to ukrywać, zarówno przed współpracownikami, znajomymi, jak i pacjentami. Przydzielono jej bardzo trudnego pacjenta z kryminalną przeszłością i między tym dwojgiem rozpoczyna się dziwna i ryzykowna gra. Wkrótce nie wiadomo już, kto jest pacjentem, a kto terapeutą. Polecam. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Muza

5. Filmy i seriale


Będąc w kinie na tym filmie wrzuciłam na InstaStories zajawkę, a po jego obejrzeniu, kiedy włączyłam ponownie telefon, pojawiło się sporo zapytań - warto obejrzeć? Otóż odpowiadam, że według mnie jak najbardziej warto. Ja bardzo lubię filmy Koterskiego, te jego żarty, które są przyczynkiem do poważnej refleksji. Tak jest i w przypadku "7 uczuć". Dla mnie osobiście ten film to taki głos w sprawie praw dziecka, pokazanie tego, że czasem tak protekcjonalnie podchodzimy do dzieci i ich problemów. Myślę, że każdy rodzic i pedagog powinien go obejrzeć. No i wyśmienita obsada, a zwłaszcza świetnie zagrana rola przez moją ulubioną M. Ostaszewską. 


Kolejny dobry serial kryminalny obejrzany na Netflixie. Tym razem to brytyjska produkcja "The Broadchurch". Mega klimatyczny, nastrojowy z przepięknymi zdjęciami. W tle rozszalałe wody i przerazisty wiatr idealnie oddające nastroje wydawać by się mogło spokojnego miasteczka Broadchurch, którym wstrząsa zabójstwo jedenastoletniego chłopca. Rodzice, kolega, starsza kobieta, ksiądz, nauczycielka skrywają różne tajemnice, ale czy jedną z nich jest zabójstwo? Oprócz głównego wątku kryminalnego, jest też pokazana trudna relacja zawodowa pomiędzy dwójką detektywów, którym zostaje przydzielone śledztwo. Dodam, że zakończenie jest bardzo przewrotne i zaskakujące.


Riverdale - o jeny jak ten serial nas wciągnął. Właśnie kończymy oglądać trzeci sezon. Już dawno tak nie czekaliśmy na chwilę wolnego, by śledzić losy bohaterów zamieszkujących na pozór spokojne miasteczko Riverdale. Tylko na pozór spokojne, bo w miasteczku zostaje zamordowany nastolatek, a potem swoje żniwo zbiera zamaskowany szaleniec. Grupa nastolatków próbuje sama rozwiązać zagadki tajemniczych zabójstw. Mnóstwo tu tajemnic, sekretów, dramatów. Mi osobiście bardzo podoba się narracja, bowiem wydarzenia komentowane są przez jednego z głównych bohaterów, Jugheada, zresztą najciekawszą postać ze wszystkich. Chłopak pisze książkę o wydarzeniach, które zadziały się w tym surrealistycznym miasteczku. No i nie mogę nie wspomnieć, że gra tu Dylan z Beverly Hills 90210, który wcielił się w ojca jednego z nastolatków. Polecam!

6. MODA


Jesień i zima, wiadomo królują ciepłe, miękkie, wygodne swetry. Na mojej liście jest kilka fajnych, które ostatnio wpadły mi w oko, a że zbliża się Black Friday i Cyber Monday warto więc wykorzystać okazje :) Może ten, ten lub ten

















Pogoda w tym roku wyjątkowo nas rozpieszczała. Ciepła wiosna, potem piękne lato, które płynnie przeszło w jesień. Taką w tym najpiękniejszym, złotym wydaniu. Z dywanami z kolorowych liści szeleszczących pod stopami, spadających kasztanów i słonecznych dni. Na długo się tu zatrzymała, ale myślę, aktualnie słuchając prognozy, że chyba nas opuszcza. Oznacza to, że więcej czasu spędzimy w domu okrywając się kocami, grzejąc stopy termoforem, zapalimy zapachowe świece i innej maści świecidełka. Będziemy pić hektolitry gorącej herbaty z sokiem malinowym marząc o chwili na poczytanie książek. 

Kocham takie momenty w tej mojej zabieganej rzeczywistości. Między pracą a obowiązkami w domu staram się codziennie wygospodarować chociaż kilka minut na ulubioną książkę. To takie moje ucieczki od chaosu dnia codziennego, dawki rumieńców w rutynie czy wyjazdy na koniec świata. Zaciekawić się, wciągnąć w losy bohaterów i mieć wszystko w nosie. Zadanie na angielski, kupno mundurka czy żonglowanie czasem, by zdążyć na pasowanie na ucznia. A przy tym nie zapomnieć o kupnie masła, bo właśnie się skończyło. Taki czas z książka jest mi niezmiernie potrzebny, wszak w tej szarówce dzień podobny do dnia. Więc szukam ciągle nowych książkowych doznań. A co w trawie piszczy, zerknijcie poniżej! Też Wam się należy wyciszenie, złapanie dystansu i chwila dla siebie!
Aktualnie tę właśnie książkę czytam. Wciągnęłam się bardzo, bo wyjątkowo płynnie i z zaciekawieniem się ją czyta. To historia opowiedziana z perspektywy Samanthy Jomes, terapeutki w ośrodku dla psychicznie chorych. To kobieta, która zmaga się z problemem alkoholowym, ale świetnie udaje jej się to ukrywać, zarówno przed współpracownikami, znajomymi, jak i pacjentami. Przydzielono jej bardzo trudnego pacjenta z kryminalną przeszłością i między tym dwojgiem rozpoczyna się dziwna i ryzykowna gra. Wkrótce nie wiadomo już, kto jest pacjentem, a kto terapeutą. Książkę można kupić TU


Tę książkę mam na liście do przeczytania. Trochę w klimacie poprzedniej. Psycholożka, Imogen Reid, rozpoczyna nowe życie w rodzinnym mieście, z którego kiedyś uciekła. Ellie Atkinson, uratowana z pożaru, w którym zginęli wszyscy jej bliscy, potrzebuje pomocy, a nie piętnowania. I Imogen zrobi wszystko, żeby jej tę pomoc zapewnić. To nie z Ellie jest coś nie tak, lecz z jej otoczeniem – z miastem, ze szkołą, z rodziną zastępczą dziewczynki. Tak w każdym razie uważa Imogen i robi wszystko, by pomóc Ellie uporać się z traumą*.... Książka Wydawnictwa Albatros i można ją kupić TU


Pełna magii i humoru powieść o tym, że każdy z nas chciałby zostać odnaleziony. O sile przyjaźni i miłości, o zbiegach okoliczności przynoszących nadzieję i drugich szansach, które należą się każdemu. Starzejący się pisarz, Anthony Peardew, po śmierci ukochanej żony zaczyna zbierać i katalogować przedmioty zgubione przez innych. Jego pierwszym zaskakującym znaleziskiem jest puszka po ciasteczkach z ludzkimi szczątkami, pozostawiona w pociągu. Czując, że ma coraz mniej czasu, przekazuje w testamencie swojej zaufanej asystentce Laurze osobliwą kolekcję wraz ze szczególnym zadaniem - kobieta ma oddać odnalezione przez niego przedmioty ich właścicielom. W wypełnieniu tego pozornie niewykonalnego zadania pomaga jej ogrodnik Freddy, a także Sunshine, urocza dziewiętnastolatka z zespołem Downa, która przejawia wyjątkowe zdolności w odgadywaniu, skąd pochodzą przedmioty. Nikt nie przypuszcza, jaką lawinę nieprzewidzianych zdarzeń uruchomi to nietypowe ostatnie życzenie Strażnika rzeczy zagubionych. Jednocześnie w domu coraz silniej zaznacza swoją obecność duch żony pisarza - Theresy, która także próbuje przekazać swoją ostatnią wolę… Znajdziecie ją TU

Mroczna i niezwykle emocjonująca opowieść o powtarzanych raz po raz kłamstwach, w które z czasem decydujemy się wierzyć. Brutalne morderstwo w małej sörmlandzkiej wsi Ormberg doprowadza do spotkania trzech osób: Malin, młodej policjantki, która starannie zaplanowała swoje życie, Hanne, psycholog sądowej, której egzystencji grozi załamanie, i Jake’a – chłopca, który nosi w sobie niewypowiedzianą tajemnicę. Pościg za zabójcą jest nie tylko niebezpieczny, ale także zmienia losy całej trójki. Prawda zaś jak zwykle ma wysoką cenę. Zerknijcie TU

Leah Mills wiedzie życie uciekinierki i wciąż próbuje wymazać z pamięci wstrząsające wydarzenia z przeszłości. Samotna, pozbawiona przyjaciół i miłości, izoluje się od świata, jednak gdy na horyzoncie pojawia się Julian, bohaterka zaczyna wierzyć, że w końcu uda się jej ułożyć sobie życie. Ale Julian chyba nie jest tym, kim się wydaje, a przeszłość i tak o sobie przypomina. W rocznicę tamtego przerażającego dnia Leah otrzymuje kartkę z życzeniami. Dociera do niej, że jest ktoś, kto nie pozwoli jej zapomnieć i nie spocznie, dopóki nie zniszczy namiastki normalnego życia, jaką sobie stworzyła. Ale czy Leah rzeczywiście jest tylko niewinną ofiarą, czy może zasłużyła na karę? Czy ktokolwiek będzie mógł ją zrozumieć… i jej wybaczyć? Do kupienia TUTAJ

Jedna noc może zmienić wszystko… Coś złego przytrafiło się Alison Taylor. Przekonana przez przyjaciół, że powinna pogodzić się z rozpadem małżeństwa i niedawną separacją, Ali umawia się przez portal randkowy na spotkanie z nowym mężczyzną. Sobotni wieczór zaczyna się niewinnie, jednak gdy Alison budzi się w niedzielę rano, odkrywa, że cały jej świat wywrócił się do góry nogami. Jest sama w swoim mieszkaniu i nie pamięta, co się jej przytrafiło, ale z rany na jej głowie sączy się krew, a gdy spogląda w lustro, nie rozpoznaje swojej twarzy. Co więcej, Ali nie rozpoznaje też nikogo z przyjaciół i rodziny. I nie potrafi zidentyfikować osoby, która najwyraźniej zamierza zniszczyć jej życie… Znajdziecie ją TU.


Wielka kasa budzi wielkie namiętności. I wielkie pożądanie. Czasem otumania i ogłupia. Zupełnie jak seks, albo jeszcze bardziej. Dwoje młodych adwokatów, Piotr i Olka, przyjaźni się od studiów. Są uwikłani w kompletnie nieudane małżeństwa: mąż Oli jest hazardzistą z upodobaniem rozpuszczającym jej pieniądze, żona Piotra leczy się po załamaniu nerwowym. Między Olką i Piotrem nawiązuje się romans, który jeszcze bardziej komplikuje ich i tak trudną sytuację. Żeby była jasność: żadne z nich nie jest kryształowe. Olka ma problem z używkami, Piotr wyjątkowo łatwo ulega wdziękom kręcących się wokół niego dziewczyn. Łączy ich nie tylko uczucie, ale także chęć zrobienia wielkich pieniędzy. Korzystając z prawniczej wiedzy i kontaktów w przestępczym półświatku rozkręcają karuzelę podatkową. Pieniądze płyną wartkim strumieniem, wszystko idzie jak po maśle – ale tylko do czasu. Ktoś pękł, ktoś sypnął, ktoś poszedł na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Olka trafia do więzienia, Piotr ukrywa się na Śląsku. Marzenia o bogactwie prysły… ale czy na pewno? Szukajcie TU


Andrea jest przekonana, że wie wszystko o swojej matce. Jakie tajemnice może skrywać Laura, elegancka i poukładana terapeutka mowy, filar lokalnej społeczności? Tego dnia wybrały się wspólnie do restauracji, by świętować urodziny Andrei. Kiedy w lokalu ktoś zaczął strzelać, większość gości wpada w panikę, jednak nie Laura. Nie tylko zachowała zimną krew, ale sprawnie obezwładniła i bez wahania zabiła napastnika. Później robi się jeszcze dziwniej. Laura odmawia składania zeznań, a córce każe natychmiast zniknąć. Zszokowana Andrea zaczyna się zastanawiać, kim tak naprawdę jest jej matka. Czy to ta sama kobieta, która czytała jej bajki na dobranoc? 
Przerażona Andrea posłusznie wykonuje instrukcje matki, przy okazji odkrywając coraz więcej sekretów z jej przeszłości. Chce poznać prawdę, ale nie ma pojęcia, jak trudne i ryzykowne okaże się podążanie śladami młodej Laury. Przecież ci, którzy tak wiele ukrywają, rzadko mają czyste sumienie. Książkę znajdziecie TU


Tego dnia sześcioletni Zach powinien był zostać w domu. Do jego szkoły wpadł uzbrojony napastnik i zabił dziewiętnaście osób, w tym Andy’ego, starszego brata Zacha. Dręczony przez koszmary chłopiec nie może liczyć na wsparcie najbliższych. Pogrążeni w żałobie i skupieni na własnym cierpieniu rodzice na ogół zbywają go niecierpliwym: ”nie teraz”. Osamotniony Zach odnajduje sposób na wyjście z traumy. Ucieka w świat wyobraźni - czyta i maluje, co pomaga mu zrozumieć i uporządkować własne uczucia. Odnajduje też sposób, jak pomóc najbliższym i sprawić, by przestali się zasklepiać w cierpieniu. On po prostu chce, by znów było jak kiedyś. Można ją nabyć TU.


Zdrada małżeńska to banał… o ile przydarza się innym. Kiedy Natalia odkrywa zdradę męża, najpierw próbuje uratować związek, szybko jednak dochodzi do wniosku, że nie warto. Z dnia na dzień podejmuje decyzję o przeprowadzce na wieś. W domu odziedziczonym po dziadkach, wśród życzliwych ludzi, pragnie odzyskać wewnętrzną równowagę. Na początku rzeczywiście jest miło, ale atmosfera wokół niej gęstnieje z dnia na dzień. Przebite opony można potraktować tylko jako ostrzeżenie, ale kolejne wydarzenia to już jawna groźba. Komuś tak bardzo zależy, by Natalia wróciła do miasta, że posunął się nawet do morderstwa. Na jaw wychodzi coraz więcej rodzinnych sekretów, nie zawsze przyjemnych. Wydaje się, że Natalia oprócz domu dostała w spadku pokaźną listę kłopotów i trudnych spraw do załatwienia, ale też szansę, by wreszcie uporać się z przeszłością. Książka do kupienia TU


Mroczny thriller zbudowany na przemyślanej fabule i psychologicznej prawdzie postaci, z precyzyjnie stopniowanym napięciem. Jest ciepły październikowy dzień, gdy Dagmara odbiera telefon od czaplineckiej policji. Z pobliskiego jeziora Komorze wyłowiono zwłoki jej męża. Kobieta wyrusza do Cisz. Już wkrótce okaże się, jak niewiele wiedziała o Pawle, który robił wszystko, by jego tajemnicza przeszłość nigdy nie wyszła na jaw. W małej miejscowości Dagmara zawiera nowe przyjaźnie i stara się dopasować puzzle układanki, ale szybko dochodzi do wniosku, że lepiej nie ufać nikomu, szczególnie gdy nie wiadomo, kto jest mordercą, a kto ofiarą. "Pamiętaj, Dag, nic nie jest takie, jak się wydaje..." - czy ten list wysłał do niej przed śmiercią faktycznie jej mąż? Kim jest opóźniony umysłowo Romek, który na strychu starego poniemieckiego domu przetrzymuje małą dziewczynkę? I dlaczego ona nie mówi? Z jaką klątwą przyjdzie się zmierzyć Dagmarze? Do kupienia TU




W wieku jedenastu lat Morgan Sheppard rozwiązuje zagadkę niespodziewanej śmierci swojego nauczyciela matematyki. Mimo że wyglądała na samobójstwo, Morgan odnajduje zabójcę i zyskuje przydomek „małoletniego detektywa”. Dwadzieścia pięć lat później… …Morgan Sheppard budzi się w obcym pokoju hotelowym przykuty kajdankami do łóżka. Oprócz niego jest tam pięć nieznajomych osób. W łazience znajdują czyjeś zwłoki. Jedna z osób w pokoju jest zabójcą, a Sheppard ma trzy godziny, by odkryć która. Jeżeli mu się nie uda, wszyscy zginą. W pokoju z każdą upływającą minutą gęstnieje atmosfera. Dochodzi do kłótni, wybuchów paniki, wzajemnych oskarżeń. Sheppard, walcząc ze swoimi ograniczeniami i uzależnieniami oraz pokonując niechęć otaczających go osób, rozpaczliwie poszukuje rozwiązania zagadki. Aby uratować siebie i pozostałych przed niechybną śmiercią, będzie musiał cofnąć się do lat swojego dzieciństwa i zmierzyć się z duchami przeszłości. Zgadnij kto to kryminał napisany w konwencji popularnych ostatnimi laty escape roomów. Klaustrofobiczna atmosfera ograniczonej przestrzeni, w której znajduje się trup, morderca i reszta niewinnych, na pozór przypadkowych osób sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem. W dobrej cenie TU

Emocjonująca opowieść o zakamarkach ludzkiej psychiki. I o tajemnicach, które każdy z nas w sobie skrywa. Milena Gajewska jest terapeutką w Instytucie Psychoterapii AlterEgo. Marta Woźniak trafia do jej gabinetu, szukając pomocy po tragicznej śmierci ukochanej siostry. Marta, zagubiona po stracie tak ważnej dla niej więzi, zbliża się do swojej psycholożki i w tej relacji szuka bliskości, bezpieczeństwa i ukojenia. Żyje z sesji na sesję. Na co dzień prowadzi rodzinny "Pensjonat na wyspie", ale to cotygodniowe spotkania z Gajewską nadają jej życiu sens. W końcu Marta orientuje się, że sesje terapeutyczne to dla niej zdecydowanie za mało. Pod pretekstem kryzysu zwabia psycholożkę do siebie. Dla Mileny szybko staje się jasne, że znalazła się w pułapce, że z wyspy nie może uciec, a jej klientka nie zamierza jej uwolnić. Marta za wszelką cenę próbuje zatrzymać przy sobie "zastępczą siostrę". Wierzy, że dzięki temu jej życie będzie nadal wyglądało tak jak kiedyś. Tyle że Marta niewiele wie o swojej terapeutce, tak jak niewiele wiedzą o niej pozostali jej klienci. 
Milena Gajewska ma sekret. Jest obecna w życiu swoich podopiecznych bardziej, niż sądzą… znacznie bardziej, niż pozwala na to zawodowa etyka. 
Dwie kobiety na wyspie. Dwie różne historie. Co je łączy, a co dzieli? I dlaczego są do siebie tak bardzo podobne? Do kupienia TU




Nadia była tylko jedenastoletnim dzieckiem, kiedy młody mężczyzna porwał ją z przyczepy kempingowej, stojącej na tyłach domu rodziców, i wywiózł na pustkowie w górach, do chaty położonej w rozległych lasach, gdzie nie docierały dźwięki cywilizacji, żadna droga nie prowadziła do innych zabudowań, a nocami pojawiały się wilki. Sama ze swoim porywaczem dziewczynka musiała nauczyć się nie tylko życia w lesie, ale też zrozumieć, kim jest ten mężczyzna i dlaczego to właśnie ją skazał na taki los. Odkrycie tajemnicy zmieniło wszystko.
Po latach porwanie Nadii pozostaje nierozwiązaną sprawą w policyjnych kartotekach. Tymczasem młoda kobieta w górach prosi przypadkowego kierowcę o pomoc. Sprawa Nadii może zyskać nowe oblicze. Dlaczego dopiero po tylu latach? Zerknij TU


Jeden błąd, jedna pamiętna noc i życie Tess DeMello zmienia się na zawsze. Rok 1944. Młoda Tess DeMello niespodziewanie zrywa zaręczyny z ukochanym mężczyzną i wyprowadza się z Baltimore do Hickory, małego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych, aby tam poślubić człowieka, którego widziała tylko jeden raz w życiu. Nowe otoczenie – teściowa, młoda szwagierka, przyjaciele domu, a także mieszkańcy Hickory – nie odnosi się przyjaźnie do obcej, która pojawiła się całkiem nieoczekiwanie i sprzątnęła jedną z najlepszych partii w mieście, bogatego właściciela fabryki mebli. Henry Kraft jest człowiekiem skrytym i melancholijnym, a po cichym i skromnym cywilnym ślubie małżeńskie życie młodej pary w zasadzie nie istnieje. Tess szybko zaczyna rozumieć, że wpadła w pułapkę bez wyjścia, tym bardziej że odchodząc, spaliła za sobą wszystkie mosty, a jej matka niedawno zmarła. W gęstniejącej atmosferze niechęci i sekretów życie wkrótce staje się nie do zniesienia. Kiedy w regionie wybucha epidemia polio, mieszkańcy Hickory zbiorowym wysiłkiem w ciągu zaledwie pięćdziesięciu czterech godzin uruchamiają w swoim mieście specjalistyczny szpital. Tess, dyplomowana pielęgniarka, wbrew woli męża zgłasza się do pracy i wśród pacjentów, przeważnie dzieci, na nowo odnajduje sens życia. Tymczasem postępowanie Henry’ego z dnia na dzień budzi w niej coraz więcej podejrzeń. Czy zdoła wyjaśnić tajemnice swojego małżeństwa i wyprowadzić swoje życie na prostą? Do kupienia TU



Dziewięcioletnia dziewczynka jest świadkiem porwania na ulicy Manhattanu: w biały dzień jakiś mężczyzna zostaje obezwładniony, wepchnięty do bagażnika samochodu i uprowadzony, a sprawca zostawia w miejscu zdarzenia swoistą wizytówkę, miniaturowy stryczek zrobiony ze struny instrumentu. W internecie pojawia się film przedstawiający ofiarę z pętlą na szyi, bliską śmierci, na tle muzyki z wplecionym w nią ciężkim oddechem umierającego mężczyzny; autor wideo przedstawia się jako Kompozytor. Badający sprawę Lincoln Rhyme i Amelia Sachs wkrótce się dowiadują, że do bliźniaczo podobnego przestępstwa doszło we Włoszech, w niewielkiej miejscowości pod Neapolem, gdzie porwano uchodźcę z Libii. Wyruszają za Atlantyk, by pomóc w śledztwie włoskiej policji, która nie przyjmuje ich wsparcia tak przychylnie, jak się spodziewali. Pościg za porywaczem zmienia się w sprawę o wymiarze międzynarodowym, a Rhyme i Sachs odkrywają, że uczestniczą w rozgrywce między tajemniczymi grupami interesu z różnych stron świata, która toczy się na tle problemu fali uchodźców zalewających Europę. Książkę w dobrej cenie  niebawem kupisz TU



W ten ciepły, jesienny poranek nic nie zapowiadało tragedii. W klinice dla kobiet, oferującej pomoc wszystkim potrzebującym, praca wre jak każdego innego dnia. Gdy do środka wpada zdesperowany mężczyzna, otwiera ogień i bierze zakładników, dochodzi do tragedii. Na miejsce przybywa Hugh McElroy, policyjny negocjator. Zabezpiecza teren i przygotowuje się do rozmowy ze sprawcą. Wystarczy jednak krótki esemes, by ziemia usunęła mu się spod nóg. Wśród zakładników jest Wren, jego piętnastoletnia córka, która przyjechała tu bez jego wiedzy i w sobie tylko znanym celu. Na szczęście Wren w tej trudnej sytuacji otaczają wspaniali ludzie. Pielęgniarka, która mimo paraliżującego strachu ratuje życie ciężko rannej kobiecie. Lekarz, który wykonuje swoją pracę w imię wiary. Młoda kobieta, która przyjechała usunąć ciążę. A nawet obrończyni życia udająca pacjentkę, która podstępem weszła do ośrodka. Im wszystkim zagraża niezrównoważony osobnik, który mści się za swoje krzywdy. Odważna, wciągająca powieść, w której akcja toczy się niejako "do tyłu" - autorka stopniowo odsłania przed czytelnikami powody oraz pobudki, które owego feralnego dnia sprowadziły bohaterów w to samo miejsce. Znajdziesz ją TU



Wanda nareszcie będzie mogła zrealizować swoje marzenia. Emerytura to miał być jej czas. Jednak los ma w stosunku do niej inne plany. Zamiast podróży i smakowania życia, stawia przed nią szereg nieoczekiwanych obowiązków i trudności. Zostaje sama z maleńką wnuczką. A do tego musi jeszcze przejąć po mężu prowadzenie restauracji i zaplanowane życie ułożyć sobie od nowa. Dopiero na emeryturze zostaje wystawiona na próbę… Czy bohaterce uda się sprostać wyzwaniom? Czy pozostanie ostoją rodziny, nie zaprzepaszczając marzeń i nie zapominając o sobie samej? I ile można zrobić z miłości do wnuczki? Szukaj jej TU



Kim jest Andrea Bern? Kiedy pytanie zadaje terapeutka, Andrea wie, co należy odpowiedzieć: jest projektantką, przyjaciółką, córką, siostrą. Ale to, o czym nie mówi - że jest samotna, że jest artystką, którą opuściła wena twórcza, że pije, że krzyczy w łóżku, że jest kapitanem tonącego okrętu, czyli własnego ciała - wydaje się bardziej prawdziwe. Wygląda na to, że wszyscy dokoła niej mają całkowicie odmienne zdanie na temat, czym jest dorosłość: jej najlepsza przyjaciółka Indigo wychodzi za mąż, jej brat, który jakimś cudem wyszedł niepoturbowany z burzliwego dzieciństwa, oczekuje z żoną na narodziny wytęsknionego dziecka, a jej przyjaciel Matthew nadal bez reszty poświęca się malowaniu mrocznych obrazów, choć nic na tym nie zarabia i jest kompletnie spłukany. Kiedy jednak bratanica Andrei przychodzi na świat z nieuleczalną chorobą, rodzina Bernów zostaje zmuszona do przemyślenia na nowo spraw, które naprawdę się liczą. Czy to ich połączy, czy spowoduje, że się od siebie oddalą? Już niebawem kupisz ją TU.



Billy, zdesperowany młody mężczyzna, przychodzi do agencji Cormorana Strike’a, by prosić o wyjaśnienie okoliczności zbrodni, którą widział w dzieciństwie. Klient wyraźnie cierpi na zaburzenia psychiczne, lecz detektyw wyczuwa, że historia brzmi wiarygodnie. Gdy dopytuje o szczegóły, Billy w panice ucieka. W przedsprzedaży TU.



Vermont, 1950 rok. Jest takie miejsce dla dziewcząt, których nikt nie chce… Dla awanturnic, dla córek z nieprawego łoża, dla dziewczynek zbyt mądrych jak na swoje czasy. Nazywa się Idlewild Hall. W pobliskim miasteczku krążą plotki, że szkoła jest nawiedzona. Cztery współlokatorki z internatu łączy wyrażany szeptem strach. Ich przyjaźń rozkwita… do czasu, aż jedna znika w tajemniczych okolicznościach… Vermont, 2014 rok. Dziennikarka Fiona Sheridan nie potrafi przestać myśleć o okolicznościach śmierci jej starszej siostry. Dwadzieścia lat wcześniej ciało Deb znaleziono na zarośniętym boisku, nieopodal ruin Idlewild Hall. I choć chłopak siostry został osądzony i skazany za morderstwo, Fiona nie może pozbyć się podejrzeń, że sprawa ma drugie dno. Gdy dowiaduje się, że Idlewild Hall ma zostać odrestaurowane przez anonimową milionerkę, postanawia napisać o szkole artykuł. Jednak wstrząsające odkrycie, dokonane podczas renowacji, połączy śmierć jej siostry z sekretami z przeszłości, które miały pozostać ukryte w cieniu… oraz z niemilknącym głosem… Niebawem można kupić TU


Czy zdarza ci się sprawdzać telefon partnera? Czy masz do tego prawo? I czy jesteś przygotowana na to, co tam znajdziesz? Wszystko zaczęło się od wiadomości. Do której Rachel nawet nie chciała zajrzeć. Kocha Jacka. Spodziewa się jego dziecka. Ufa mu bezgranicznie. Ale co się stało, to się nie odstanie. Rachel nie cofnie czasu i nie uwolni się od myśli, które nie dają jej spokoju po tym, co przeczytała. Dlaczego Jack kłamie na temat swojej przeszłości? Co właściwie ukrywa? I czy Rachel ma prawo za wszelką cenę dociekać prawdy, zwłaszcza że sama nie gra w otwarte karty? Do kupienia za dwa miesiące TU



Fascynująca powieść o zapomnianej przeszłości, skomplikowanych relacjach rodzinnych i mrocznych sekretach. Greta po 30 latach wraca w rodzinne strony. Do Marchmont Hall, pięknej wiejskiej posiadłości położonej na wzgórzach Walii. Tragiczny wypadek spowodował u niej amnezję i wymazał z jej pamięci ostatnich 20 lat życia. Pewnego dnia, spacerując w lesie, trafia na tajemniczy grób. Gdy odczytuje stary napis, okazuje się, że pochowano w nim małego chłopca. Jej syna… Poruszające odkrycie uruchomi lawinę zdarzeń, które doprowadzą Gretę do dawno zapomnianych, szokujących faktów. Greta pozna historię Cheski, swojej córki, która w wieku zaledwie czterech lat została gwiazdą kina. Jaką cenę przyszło jej zapłacić za przedwczesną sławę? Greta dowie się, że nie była aniołem, na którego wyglądała… Do kupienia TU



Nie zmienisz przeszłości, nie napiszesz nowego początku, ale zawsze możesz wyczarować nowe zakończenie. Kiedy Natalia trafia do starego dworu, zagubionego gdzieś na Mazurach, po raz pierwszy od długiego czasu czuje, że znalazła swoje miejsce. Samotna, pełna kompleksów dziewczyna nie może uwierzyć, że zaczynają się spełniać jej trzy największe życzenia. Gdy jednak w Marcinkach pojawia się Damian – oschły, cyniczny i mroczny mężczyzna – Natalia znów traci nadzieję. Jest do niej zbyt podobny, dlatego rani najbardziej. Żeby być szczęśliwym, nie trzeba osiągnąć doskonałości, trzeba zaakceptować własną niedoskonałość. Dopiero wtedy można otworzyć się na miłość. To właśnie oboje muszą zrozumieć. 

Książka autorki bestsellerów New York Timesa, Katy Regnery, opowiadająca historię o żalu, zdradzie, porwaniu, przemocy, stracie, pasji oraz miłości. W tej współczesnej wersji Jasia i Małgosi trzynastoletnie sieroty, Griselda i Holden, po trzech latach niewoli uciekają od porywacza i próbują przejść przez rzekę Shenandoah. Niestety, tylko jednemu z nich udaje się dotrzeć do bezpiecznego miejsca, a drugie zostaje w tyle. Dziesięć lat później chłopak Griseldy zabiera ją do podziemnego klubu, by obejrzeć nielegalne walki. Gdy Griselda nagle widzi na ringu Holdena, jej świat zostaje przewrócony do góry nogami. Gorzki żal, narastająca przez lata złość oraz fizyczne i psychiczne blizny stają na ich drodze; są niebezpieczne niczym nurt rzeki Shenandoah. Nigdy nie pozwolę ci odejść to opowieść o strachu i nadziei, o porażce i przetrwaniu oraz o dwojgu ludziach – kiedyś głęboko zranionych – którzy dowiadują się, że miłość jest jedyną rzeczą, jaka może sprawić, że znów staną się sobą. Znajdziesz TU


Miałam cudowne życie, dopóki mój mąż nagle nie umarł. Nigdy sobie nie wyobrażałam, że będę samotną matką i wdową. Kiedy w moim życiu pojawia się David Calloway, nie mam w sercu miejsca na uczucie. Ale on postanawia być wobec mnie delikatny i troskliwy. Czyżby to była prawdziwa miłość? Jestem gotowa oddać mu serce. A on? Ale wokół mnie zaczynają mnożyć się sekrety. Mój świat się rozpada pod ich ciężarem. Nie wiem, czy zdołam to przetrzymać. Kupisz TU


Czy przebaczenie może okazać się najbardziej wyrafinowaną zemstą? Bliźniaczki Barbarin, Lily i Moïsette, łączy nierozerwalna, ale i trudna więź. Choć wyglądają identycznie, jedna z nich od najmłodszych lat budzi powszechną sympatię, a druga tylko niepokój. Jedna idzie lekko przez życie i spogląda na świat z radością, a drugą trawi nieokiełznana żądza destrukcji i zemsty. Jedna zawsze wybacza drugiej. Eric-Emmanuel Schmitt z niezrównaną wnikliwością diagnozuje najważniejsze problemy współczesnego człowieka. W swojej najnowszej książce opowiada poruszające historie zwykłych ludzi, którzy w przełomowych momentach życia stanęli przed dylematem – czy warto wybaczyć? Dokąd prowadzi zemsta, a dokąd przebaczenie? Czy z zapomnianych win może narodzić się jeszcze większe zło? Znajdziesz TU

*Opisy pochodzą bezpośrednio ze stron Wydawnictw







Lecę, spadam w dół i wiem, że za parę sekund zderzę się z ziemią. Jedyna myśl, która wtedy mi towarzyszy, to co z moją rodziną. Z moim, bądź co bądź, małym jeszcze synkiem. Z mężem, który został na górze. Co ich czeka? Te samoloty, te płomienie dookoła, te wybuchające z ogromnym trzaskiem bomby. A więc zaczęło się. Wojna! Ta w najgorszym wydaniu. Rozpętała się na moich oczach. Przeżyją? Schronią się? Ja im już nie pomogę. Nie wskażę drogi do schronu. Czy zdążą się ukryć?

Czasem miewam takie sny, po których czuję się mocno zmęczona i nie mogę długo dojść do siebie. Raz budzę się gwałtowanie, ledwo łapię oddech, a raz powoli, zawsze jednak wybucham płaczem. Czuję strach o moją rodzinę. Jest tak silny, że aż się trzęsę. Nie mogę się uspokoić. Potrzebuję chwili, by uzmysłowić sobie, że wszystko jest w porządku, że to tylko zły sen. Usłyszeć głos męża czy równomierny oddech śpiącego synka.

Zawsze wtedy rano ze zdwojoną siłą ściskam moich chłopaków, prawie łamiąc im kości w tych uściskach, całuję, tulę, wwąchuję się zachłannie. Z radością i łzami w oczach patrzę na ich zaspane jeszcze twarze, kiedy krzątają się przed wyjściem. Jak dobrze, że syn spokojnie idzie do szkoły, a mąż do pracy, a nie na wojnę, że rozstajemy się z tą wiedzą, że to tylko na chwilę, a nie na niewiadomoile lub na zawsze. I nie przeszkadza mi wtedy nawet po raz setny proszenie syna o to, by jednak jadł, bo musimy już wychodzić, czy sprawdzającego pogodę męża, chociaż robił to przecież wieczorem.

I wtedy tak sobie myślę, że jednak dobrze mi tak. Dobrze mi w tym moim życiu, z tymi moimi problemami, że za mało czasu i metrażu w mieszkaniu, że wakacje przepadły i że nowe buty ukradli, że w plecach łupie i że znów poranek w biegu. Mam przecież tak dużo, zdrowych najbliższych, wspaniałego synka, kochającego męża, ciepły dom, oddanych przyjaciół, spokój i miłość. Czego chcieć więcej! Tylko tego, żeby nie było gorzej, bo dobrze mi tak!





Powiem Wam, że liczyłam po cichu, że jednak nie przyjdzie, że po drodze przycupnie gdzie indziej, że nie rozpłacze się tak intensywnie. A ona przyszła, nie bacząc na nic. Ta brzydka jesień. A jak już przyszła, to pozostaje tylko ciekawa książka, dobra herbata i ciepły kocyk. Jak już znajdziecie się w takiej sytuacji to sięgnijcie po książkę "Diabelski młyn" Darii Orlicz. 

To wciągająca, mocno intrygująca pozycja od której naprawdę ciężko się oderwać. Rzecz dzieje się nad polskim morzem, w małym miasteczku, w środku letniego sezonu. Z pozoru wydaje się, że nic ciekawego, a tym bardziej niebezpiecznego nie może się tu wydarzyć. Ale to tylko na pozór sielskie i przyjemne miejsce, bo kilka miesięcy wcześniej znaleziono tu ciężarną, nastoletnią Litwinkę, spod klubu  fitness uprowadzono śliczną blondynkę, a teraz brutalnie zgwałcono i pobito młodą letniczkę. Czy sprawcą wszystkich tych okropieństw jest jedna osoba czy zorganizowana szajka? 

Tego próbuje dowiedzieć się młodszy aspirant lokalnej policji Krzysztof Bugaj - seksoholik, który tkwi w nieudanym małżeństwie i w związku z zaborczą kochanką, urozmaicając sobie czas jednonocnymi przygodami z napotkanymi przypadkowo kobietami. Czy uda mu się rozwikłać te trudne sprawy? Odpowiedź znajdziecie czytając książkę. 

Gwarantuję. że ani chwili nie będziecie się przy niej nudzić, bo pokazuje, że życie "przypomina diabelski młyn właśnie - w jednej chwili jesteś na szczycie, w drugiej lecisz w dół na łeb na szyję.... Ot ślepy traf, czysty przypadek". Takie właśnie jest życie głównych bohaterów książki Darii Orlicz. Autorka umiejętnie połączyła z pozoru wydawałoby się zupełnie niemające ze sobą związku historie i stworzyła niezwykle poruszający i ukazujący mnóstwo trudnych tematów kryminał. I to jeden z lepszych jakie w ostatnim czasie przeczytałam. 

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa HarperCollins Polska i można ją kupić tutaj









Najczęściej każdy wpis o hitach zaczynałabym słowami: czy to naprawdę styczeń, luty, marzec, itd. minął. Bo ja nie wierzę i ciągle nie dowierzam, nawet jak zmieniłam kartkę w kalendarzu, że już październik. Dopiero przecież wczoraj szłam rączka w rączkę z moim Synem na rozpoczęcie roku. Dopiero słyszeliśmy dzwonek na pierwszą lekcję, a tu raptem sześć tygodni minęło. Pocieszam się chociaż tą słoneczną pogodą za oknem. Wprawdzie chłodno, mocno rześko, ale to słońce jednak wszystko wynagradza. Bo ja kocham taką złotą jesień, z szeleszczącymi liśćmi pod stopami, z ciepłą herbatą zamajoną sokiem malinowym od mamy. Z długimi wieczorami, grubymi swetrami i zapachowymi świecami. Z cynamonem, goździkami i pachnącą szarlotką. I jeszcze z kilkoma rzeczami. Zerknijcie poniżej jakimi!

1. Kosmetyki


We wrześniu zdecydowanie zakochałam się w dwóch produktach do twarzy. Pokończyły się moje wcześniejsze produkty i szukałam czegoś w zamian. A jak szukałam, to i znalazłam. Nabyłam trzy. Jeden produkt zupełnie się u mnie nie sprawdził, bo i moja skóra ostatnio bardziej kapryśna, zwalam to na przesilenie, ale dwa pozostałe mnie urzekły. Jeden z nich to żel oczyszczający do skóry naczynkowej i wrażliwej od BASICLAB. Domyślałam się, że to zapewne fajny produkt, bo używam szamponów tej firmy i antyperspirantu, ale nie sądziłam, że aż tak bardzo moja skóra polubi się z tym żelem. Jest bez mydła, więc nie wysusza mojej skóry, nie ściąga jej, nie podrażnia oczu, a intensywnie ją nawilża i koi wszelkie podrażnienia. Robi wszystko, co obiecuje producent. Dla mnie petarda!


Kolejnym hitowym produktem września okazał się u mnie hydrolat z mięty pieprzowy od Runo. Hydrolaty według mnie to kosmetyki wielozadaniowe. Przede wszystkim tonizuję nimi skórę, używam ich do włosów (przez co są bardziej nawilżone), ale także kiedy robię maseczki. Ten z mięty pieprzowej ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, oczyszczające, więc doskonale radzi sobie z moimi niedoskonałościami. Mam wrażenie, że jest taki pobudzający, odświeżający, taka kropka nad i w oczyszczaniu mojej twarzy. Cera staje się po nim przyjemnie uspokojona. Hydrolat ma bardzo specyficzny zapach, z którym się zaprzyjaźniłam. Można go kupić bezpośrednio na stronie producenta (TU) i kosztuje naprawdę niewiele, a działa wiele. 

2. Książka


Jakoś tak się w tym wrześniu złożyło, że mam niewiele czasu na czytanie. Wszystko schodzi na drugi plan, odkąd mam pierwszaka w domu. Wprawdzie aktualnie już się wszystko powoli normuje, ale czasu cięgle jak na lekarstwo. Nie wyobrażam sobie jednak, aby nie przeczytać chociaż kilku stron dziennie. We wrześniu w taki sposób udało mi się przeczytać książkę Jennifer Egan "Manhattan Beach". Autorka opowiada historię, która rozgrywa się między trojgiem bohaterów w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku w Nowym Yorku, kiedy to Ameryka staje się światową potęgą. Jedną z nich jest Anna Kerrigan, kobieta, która zakłada ekwipunek nurka, by naprawiać zniszczone statki. Jednak pewnego razu nurkuje, by odnaleźć ciało swojego ojca. A to wszystko za sprawą przeczucia i spotkania całej trójki przed laty w posiadłości szemranego biznesmena. Ciekawa, wielopłaszczyznowa powieść, która z całą pewnością umili niejeden jesienny wieczór. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Literanova i obecnie jest w znacznej przecenie. 

3. Serial 


Jeżeli znacie i podobał Wam się serial "The Killing" to tym z całą pewnością też będziecie zachwyceni oglądając "Karppi". Rzecz dzieje się w ponurej Finlandii, gdzie na terenie kosztownej i bardzo nowoczesnej inwestycji koncernu Tempo policja odkrywa zwłoki młodej kobiety. Do śledztwa przydzielona zostaje detektyw, która zmaga się z osobistymi problemami po śmierci męża, i której przychodzi współpracować z przydzielonym jej młodym policjantem. Oprócz samego, ciekawie rozwijającego się śledztwa kryminalnego, mnóstwo tu wątków osobistych głównych bohaterów, które wciągają równie mocno, jak samo śledztwo. 

4. Kanał na YouTube 


Nie jestem fanką YouTube'a, ale na ten niekonwencjonalny talk-show o tematyce społecznej czekam w każdy czwartek. Autor spotyka się i rozmawia ze swoimi gośćmi, zwykłymi ludźmi z niezwykłymi przeżyciami, na minus trzecim piętrze podziemnego garażu. Rafał Gębura prowadził już rozmowy chociażby z więźniarką z Auschwitz czy nurkiem straży pożarnej. Warto obejrzeć.

4 . Moda 


W najbliższym czasie czeka mnie zakup botków, takich żebym mogła je nosić do moich ulubionych sukienek. Aktualnie waham się pomiędzy tymi, a tymi. Jeszcze nie zdecydowałam się ostatecznie na żadne, chociaż czas nagli. Do nich koniecznie taka listonoszka i koszulka z fajnym nadrukiem od Lojesi, która już do mnie leci. Tylko, żeby jesień nie zawiodła. 


Ale, ale! Żeby nie było, że wszystko tylko dla siebie. We wrześniu odkryłam fajną polską markę  YoClub. Działają już na rynku dwadzieścia lat, a ja wylookałam ich na internecie dopiero teraz. Mają w swojej ofercie dobrej jakości akcesoria odzieżowe dla dzieci i młodzieży. Świetne skarpety, rajstopy, kapcie, rękawiczki, czapki, a wszystko to w rewelacyjnie niskich cenach. Zerknijcie tam koniecznie zanim zaczniecie kupować cieplejsze rzeczy dla dzieci. 









Obsługiwane przez usługę Blogger.