kiedy to się wreszcie skończy?

Piszę ten post trochę z desperacji. Takie moje wołanie o pomoc. Myślę, że wykorzystałam już wszelkie możliwości na rozwiązanie problemu, ale liczę na to, że się mylę. W czym problem? Otóż w notorycznym niewyspaniu. Jestem mamą prawie trzyletniego Synka, zdawałoby się, że to duży chłopczyk, i takie sytuacje już nas nie dotyczą, a jednak...
Sądziłam, o ja naiwna!, że nocne pobudki to "przywilej" mam noworodków i niemowlaków, a tymczasem moje dziecko serwuje mi je non stop. Odwiedziliśmy szereg specjalistów, począwszy od przeróżnych pediatrów, psychologów, psychiatrów, na neurologach skończywszy. Wykonaliśmy też badanie EEG w śnie fizjologicznym i wszystko ok, co oczywiście jest wspaniałą wiadomością, ale problem pozostał. Wszelkie wizyty kończą się jedynie stwierdzeniem "to minie", co dla mnie osobiście żadnym pocieszeniem nie jest. Czas mija, a sytuacja się nie zmienia. Próbowałam również niekonwencjonalnych pomysłów (bez śmiechu tylko!), były odwiedziny u "szamanki", księdza, bo "tonący brzytwy się chwyta". Wieczorem, po stałych rytuałach, takich jak jedzenie (z tym też problem, ale to inna bajka), kąpanie, mycie ząbków, czytanie bajeczek, Alex zasypia bez problemu w okolicach 21, czasem chwilkę później. Nasz dzień z kolei zaczyna się już o 4, czasem 5, a w wyjątkowych sytuacjach o 6 rano (takie wyjątki jednak można zliczyć na palcach jednej ręki), czyli kilka bądź kilkanaście pobudek później. Przesunięcie czasu, o zgrozo!, spowodowało tylko pogorszenie sytuacji, bo Alex potrafi obudzić się już o 3 w nocy. Pobudki bywają różne i różnie trwają. Czasem jest to krótkie grymaszenie, czasem półgodzinne wycie, czasem są to 3 minuty, a czasem 3 godziny. Nie jest to spowodowane oglądaniem telewizji, dużo przebywamy na świeżym powietrzu, wieczorem bawimy się tak, żeby wyciszyć Maluszka. Ja nie mam już więcej pomysłów, żeby zmienić sytuację, ale może Wy podpowiecie co robić? Mi ręce opadają. Nie, mi wszystko już opada!!!


Zobacz także:

18 komentarzy:

  1. Osz kurczę, to macie problem. U nas Polka się budzi, ale przybiega do naszego łóżka i idzie spać dalej. Zdarza jej się co którąś noc pomarudzić, ale zazwyczaj śpi od około 21 do 5-6-7 rano, z przerwą na przybiegnięcie do nas miedzy 2 a 5 rano. Ja się przyzwyczaiłam. Ale kilka razy w nocy to już problem.
    A może kąpiel w czarcim żebrze? Oprócz tego, że niby "zdejmuje uroki" to tak naprawdę działa uspokajająco i relaksująco.
    Melisa przed snem, albo w sklepach z herbatą są takie mieszanki ziołowe, ja kupiłam ostatnio "na dobry sen".
    Poduszka/misiek z biciem serca? Może uspokoi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie słyszałam o "czarcim żebrze", ale spróbuję. Melisę pije, ale był czas, gdy pił hydroxyzynę, nie pomogło, więc odstawiłam

      Usuń
  2. Ja też bym proponowała spróbować z misiem bijące serce.. kurcze, albo napar z ziół przed snem, jakieś miłe kadzidła... no albo może świeczki? A nawilzacz powietrza macie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawilżacza nie mamy, ale wietrzę pokój przed snem. Może z tym misiem spróbuję

      Usuń
  3. Boże kochana, ja mam 8 miesięcznego synka, który budzi się w nocy 20 razy a od 4 już wyspany wstaje do zabawy. Czekam z niecierpliwością dnia kiedy to minie, bo wszyscy mówią, że minie. Czytając Twój tekst szczerze Ci współczuje i gratuluję wytrwałości. Wiem co to znaczy nie pamiętać kiedy się przespało choć 5 godzin ciągłym snem :( Niestety nic Ci nie poradzę, bo to ty możesz radzić dla mnie, ale wiedz, że łączę się z Tobą w cierpieniu i trzymam kciuki żeby to jak najszybciej minęło. Trzymaj się mocno!

    OdpowiedzUsuń
  4. A Młody śpi jeszcze w dzień? Może warto zrezygnował z drzemki w ciągu dnia ?
    Zapalona delikatna lampka pomaga. Ja swoje Młode uczyłam niemal od urodzenia zasypiania przy kolysankach lub (starszy) przy sluchowisku. Kiedy któreś budziło się w nocy wystarczało wcisnąć "play" pogłaskać, pocałować i dziecko zasypialo. A może budzi się na siusiu ? A może o tej porze jakiś dźwięk go budzi ? Tykanie zegara ? Próbuj na pewno jest jakiś powód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w dzień śpi, chodzi do żłobka, a tam "musi". Zdarzyło się nie drzemać Mu w dzień, ale to nic nie zmieniło. Nie przychodzi mi nic do głowy, jaki odgłos może Go budzić, ale przyjrzę się temu...
      dzięki

      Usuń
  5. Właśnie, o to też chciałam zapytać - Aleks śpi w dzień? Pewnie tę kwestię też już przeanalizowaliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w najbliższy weekend spróbuję nie położyć Go na popołudniową drzemkę. Kiedyś tak się zdarzyło, ale to nie pomogło. Może tym razem....

      Usuń
  6. Aniu Alex budzi się i jest głodny ? płacze bo powiedzmy się czegoś boi ? czy jest wyspany i po prostu zaczyna dzień i chce się bawić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różnie z tym bywa. Często budzi się w nocy, bo chce pić, czasem chce się bawić, czasem czytać bajki. Nie ma reguły!

      Usuń
  7. Ania, czas chyba sie zrelaksowac i przestac uwazac to za anomalie. to ze my powinnismy spac 8 godzin jednym ciagiem to wymysl czasow 'elektrycznosci'. nasi przodkowie nie spali w ten sposob jaki sie nam podaje za jedyny normalny a krzepkimi ludzmi byli! a moze one chce po prostu kontaktu z toba? moze warto sprobowac spac razem? poczatki moga byc trudne ale na pewno zaowocuje :) dzieci czesto wiedza czego chca, nie wiedza tylko jak o to poprosic. zagladnij w jedzenie malego - ile tam warzyw i owocow, a ile przetworzonego jedzenia i dziwnych substancji - to nie jest bez wplywu. Polecam blog Akademia Witalnosci, jest tam sporo o zdrowym odzywianiu i tegoz konsekwencji. Jest o tym jak pomoc dziecku polubic warzywa. polecam rowniez oliwe magnezowa, jest tez tam przepis na nia, bo magnez jest odpowiedzialny za regulacje snu wiec mysle ze obojgu wam sie przyda, zwlaszcza ze statystyki mowia ze ponad 90 procent spoleczenstwa ma braki magnezu. Pomaga tez sie zrelaksowac :) trzymam kciuki za poprawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dziękuję za pomocny wpis. Alex śpi ze mną, ponieważ nie miałam siły wstawać w nocy i biegać do Niego. Wiem, że chce być ze mną, tulić się, więc Mu tego nie bronię i w żaden sposób nie ograniczam. Mi nie chodzi o spanie 8 godzin, ale zazwyczaj nie śpię ciągiem nawet 2-3 godzin, bo Syn budzi się co godzinę, czasem częściej. Przez to moje zmęczenie sięga zenitu. Póki co sama Go wychowuję, bez żadnej pomocy, pracuję umysłowo i trzeba się skupić, a jak czerpać energię na cały dzień? Dla mnie to nie jest problem wstać o 4 rano, ale przynajmniej do tej pory chciałabym spać ciągiem. Dziękuję za polecenie strony, zajrzę zaraz, bo to coś akurat w sam raz dla mnie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Oj faktycznie długo to u Was trwa. Nie pomogę bo moje dziecko śpi samo od 1 roku życia a odkąd poszła do przedszkola to zasypia o 20 i śpi do 7. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Syn mojej siostry, a mój chrześniak, w lipcu skończył sześć lat. Odkąd się urodził do chwili obecnej nie było jednej nocy, którą w całości by przespał. Aktualnie budzi się po trzy-cztery razy w ciągu nocy, przychodzi do pokoju swoich rodziców, poskacze trochę po ich łóżku i po nich i dopiero idzie spać. Więc właściwie nie wiem, co Ci poradzić.

    OdpowiedzUsuń

i co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.