Czytam, bo lubię - Karin Slaughter Układanka


No i wciągnęłam się, wciągnęłam się na dobre w te kryminały. A zarzekałam się i to bardzo. Wydawało mi się, że to zupełnie nie moje klimaty, a tymczasem głównie z takim rodzajem książek spędzam ostatnio każdą wolną chwilkę. Z książką Karin Slaughter "Układanka" spędziłam kilka wspaniałych jesiennych wieczorów. 

Książka bowiem od pierwszych stron, aż po ostatnią porywa i niesamowicie wciąga. Główną bohaterką jest Andrea, trzydziestoletnia, trochę zagubiona kobieta, która na codzień pracuje w policyjnej dyspozytorni, gdzie odbiera telefony i pomaga ludziom w kryzysowych sytuacjach. Prowadzi nudne, spokojne życie. Jest na skraju depresji, niespełniona zawodowo. Wróciła do rodzinnego domu, ponieważ chciała pomóc matce po onkologicznych przejściach. Młoda kobieta w swoje trzydzieste pierwsze urodziny umawia się na obiad w restauracji z matkę. Marzy tylko o tym, by jak najszybciej zakończyć to spotkanie i udać się do domu. Niestety tuż przed końcem lunchu, na restaurację napada młody chłopak, który bez ostrzeżenia i na oślep strzela. I wówczas wydarza się coś, co całkowicie zaskakuje Andreę. Jej matka, Laura, nie panikuje, a co więcej, zachowuje zimną krew, podchodzi do napastnika i zabija go.

Andrea traci całkowicie grunt pod nogami. Zaczyna się zastanawiać, kim tak naprawdę jest jej matka. Całe jej wyobrażenie o matce, jako spokojnej, miłej, empatycznej logopedce, która pomaga ludziom po udarach, jako podpora lokalnej społeczności i wreszcie jako troskliwej matce rozpada się jak domek z kart. Kim jest więc Laura? Jaka jest jej przeszłość i kim są Oni, przez których Andrea musi opuścić miasto i stosować się do poleceń matki, nie zadając zbędnych pytań. O tej pory nic już nie będzie takie, jak kiedyś.

Akcja książki toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych - wydarzenia rozgrywają się w teraźniejszości i w roku 1986. Historia z przeszłości jest znacznie bardziej wciągająca, tocząca się żywo, pełna wątków psychologicznych oraz społeczno-obyczajowych. Andrea odkrywając sekrety matki, sama sporo dowiaduje się o sobie. 

Zaczynając czytać "Układankę" musimy zdać sobie sprawę z tego, że to książka w której opowiedziana historia, nie pozwoli nam przestać się zastanawiać i odłożyć ją na bok nie poznając zaplątanej historii Laury i Andy. Zdecydowania polecam.

Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa HarperCllins Polska i można ją kupić TU












Zobacz także:

2 komentarze:

  1. kryminały to nie moja bajka
    boje sie wlasnego cienia i bez tego

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi naprawdę intrygująco - a część akcji rozgrywa się w roku mojego urodzenia ;) Lubię takie literackie kllmaty - łączenie ze sobą poszczególnych części układanki może być fascynujące :)

    OdpowiedzUsuń

i co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.