#wspierampolskibiznes - Hand made by Natalia Bilicka


Kocham polski hand made. Uwielbiam buszować po internecie i szukać nowych, cudownych marek. Takich perełek na naszym rodzimym rynku. Przepadam wówczas na długie godziny. Uwielbiam otaczać się rzeczami hand made, uwielbiam ubierać syna w takie oryginalne, dobre gatunkowo ubrania.

Stąd mój pomysł na stworzenie cyklu #wpierampolskibiznes. Dzięki niemu Wy również poznacie marki, które skradły moje serce. Będę tu prezentować dobre polskie rękodzieło, tj. takie, które charakteryzuje się wybitnymi walorami estetycznymi i wysoką jakością wykonania. Będę pokazywała tutaj takie marki, których produkty sama mam i w których jestem zakochana. Czasem będą to znane marki, a czasem dopiero raczkujące. Zaprezentuję twórców pięknych przedmiotów, a także projektantów i wykonawców szytych z pasją ubrań. Pomyślałam, że dobrym pomysłem będzie przeprowadzenie wywiadu z twórcami polskiego hand made. 

W pierwszej odsłonie cyklu porozmawiam z Natalia Bilicką, mamą prawie 4 letniego, niezwykle aktywnego chłopca (Karolka), która obecnie zajmuję się, oprócz oczywiście prowadzenia domu, prowadzeniem własnej firmy. To spod jej ręki wychodzą niepowtarzalne, innowacyjne przedmioty, takie jak lunch bagi, breloki, zakładki do książek, zabawki, cudowne kocyki czy wspaniale czapy dla najmłodszych. Wszystko co projektuje i wykonuje jest tworzone z ogromną starannością, pasją i sercem.

Witaj!
Skąd pomysł na stworzenie firmy z rzeczami hand made?
 
Pomysł na stworzenie własnej firmy powstał przede wszystkim z chęci wyrażenia siebie i chęci zdobywaniu wielu nowych umiejętności. Jeszcze rok temu nie bardzo umiałam się posługiwać szydełkiem ani drutami, a jeśli chodzi o maszynę do szycia to moje doświadczenie polegało tylko i wyłącznie na podglądaniu Mamy w dzieciństwie podszywającej naszej rodzinie wszelakie  odzieżowe awarie. Podobnie przedstawia się również moje doświadczenie z maszynami potrzebnymi do produkcji łódek czy samolotów. Dzisiaj bez problemu obsługuję wszelkie wiertarki, wyrzynarki czy też szlifierki. Nie ukrywam też, że miałam również dość wszechobecnej na rynku „chińszczyzny” i chciałam stworzyć coś, co jest wyprodukowane w naszym kraju, przez nasze polskie ręce. Poza tym sama mam syna i zwyczajnie chciałam, żeby miał kilka rzeczy które zostały samodzielnie wyprodukowane przez jego Mamę, będące unikatowe oraz  mające wartość sentymentalną.
Długo dojrzewałaś do tego pomysłu? (w sensie stworzenia marki i założenia firmy). 
Długo zastanawiałam się nad stworzeniem własnej firmy, ale kiedy już zaczęłam to wszystko działo się z prędkością błyskawicy.
Miałaś jakieś wątpliwości, obawy? Rodzina, przyjaciele kibicowali, wspierali?
Przy tworzeniu własnej firmy zawsze są jakieś wątpliwości, ale na szczęście mam bardzo wspierającą rodzinę i przede wszystkim Męża, który jest moim ogromnym wsparciem i wiernym kibicem.
Skąd wzięło się u Ciebie projektowanie przeróżnych produktów i np. robienie na drutach?.    
Tak, jak już wspomniałam, moja Mama zajmowała się robieniem różnych przeróbek na maszynie i lubiła też  robić na drutach, więc myślę, że cierpliwość i pasję do tych rzeczy odziedziczyłam właśnie po Niej ;) Jednak jeśli chodzi o mnie to tak naprawdę szydełkować i robić na drutach nauczyłam się na niedługo przed założeniem firmy. Czyli, jak to mówią moi najbliżsi, wszystko jest możliwe i wszystko na świecie robią przecież  ludzie i wszystkiego się można nauczyć ;)
Skąd czerpiesz pomysły na nowe projekty? Czy jest to podyktowane aktualną potrzebą czyli projektujesz pod siebie czy może szyjesz to, na co jest popyt?   
We wszystkich swoich produktach staram się być jak najbardziej innowacyjna i bardzo zwracam uwagę, aby moje produkty nie były czyjąś kopią, a moim własnym pomysłem i projektem. O lunch bagach myślałam już od jakiegoś czasu, jednak aby był to produkt jakiego jeszcze nie było, wpadłam na pomysł, aby można je było dowolnie personalizować i tutaj pojawił się materiał tablicowy, a efekt tego połączenia można już zobaczyć  w Malinowym Koszyku ;)
Co dla Ciebie jest najważniejsze, do czego przykładasz największą wagę rozwijając swoją markę?
Chciałabym, aby moje produkty budziły zachwyt, były niepowtarzalne, a jeszcze bardziej zależy mi na jakości ich wykonania. Bardzo mi będzie miło, jeśli moje produkty będą powodem do uśmiechu i radości innych ludzi.
Dziś mnóstwo mam łączy wychowanie dziecka z pracą w domu, projektuje, szyje, tworzy własne marki, co więc takiego wyróżnia Ciebie, że Hand Made by Natalia Bilicka, jest taka wyjątkowa. Bo wyjątkowa jest, bez dwóch zdań.   
Ciężko jest mówić o tym czy jest się wyjątkowym i co mnie wyróżnia od innych, myślę że na to pytanie mogę odpowiedzieć tylko tyle, że bardzo się staram aby moje produkty były niepowtarzalne i zwyczajnie ciekawe.
Pracujesz codziennie czy wyznaczasz sobie jakiś określony czas w ciągu tygodnia. Idąc dalej wszystko robisz sama - projektujesz, robisz na drutach, ogarniasz media społecznościowe, pakujesz, wysyłasz paczki czy może dzielisz się obowiązkami z rodziną?    
Niestety mając dziecko i prowadząc dom ciężko jest sobie wyznaczyć konkretne godziny w jakich realizowane są zamówienia i projekty dlatego mój czas pracy nie jest normowany i ściśle określony, ba, czasami to nawet totalny freestyle, ale mogę spokojnie powiedzieć, że każde zamówienie i każdy produkt jest realizowany w ramach  umówionego terminu z najwyższą starannością. Muszę jednak dodać, że w domu mam nieoceniony Skarb w postaci mojego Męża, który zawsze jest chętny do pomocy i stara się wiele zadań mi ułatwiać (nadawanie przesyłek, pomoc w realizacji projektów itp.).
Czego Ci zatem życzyć?    
Myślę, że można mi życzyć nieskończoności pomysłów oraz wielu zadowolonych klientów ;)
Dziękuję!

Wszystkie cudowności, które szyje Natalia możesz znaleźć:




Zobacz także:

Brak komentarzy:

i co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.