w duszy gra


Muzyka towarzyszy Alexowi od zawsze. W czasie ciąży nosiłam na szyi sięgający brzuszka naszyjnik, który przy każdym poruszeniu wydawał delikatny dźwięk. Poza tym codziennie wyciszałam się leżąc i słuchając muzyki. Repertuar był różnorodny. Najczęściej jednak, była to muzyka filmowa, poważna czy relaksująca. Nie jestem może melomanem, ale uwielbiam słuchać kojących dźwięków muzyki. Uwielbiam też tańczyć i śpiewać (talentu specjalnego nie mam, ale i tak lubię). Być może to pozostałości z czasów, kiedy kilkanaście lat tańczyłam w zespole ludowym.
Muszę przyznać, że to jeden z najfajniejszych okresów w moim życiu. Kiedy mój syn przychodził na świat lekarz odbierający poród przyciemnił salę i włączył cichutko muzykę. Do dziś słyszę jej szum w uszach....
W domu, przez okres urlopu macierzyńskiego, codziennie włączałam płytę i przez długie minuty kołysałam się, tańczyłam (zwał, jak zwał) z synkiem w ramionach. W ramach dodatkowych zajęć w  żłobku Alex uczęszcza na rytmikę oraz taniec. Panie informują mnie, że syn zawsze wyczekuje tych zajęć. Jest na nich bardzo aktywny i chętnie bierze udział w tym, co proponują prowadzący. Ostatnio, na wspólnym kolędowaniu w żłobku, zanim rozpoczęła się impreza, a on nie mógł się już doczekać jej rozpoczęcia, głośno krzyczał: "Pany grajcie!" (cyt.).


Alexander ciągle coś nuci. Nie zawsze zna słowa piosenek, ale śpiewa tak rytmicznie i melodyjnie, że nie sposób się nie domyślić co aktualnie zapodaje. Mnie to jego śpiewanie chwyta za serce i wywołuje uśmiech na twarzy. Uwielbiam też, jak tańczy, a tańczymy i śpiewamy często wspólnie, całą trójką. Później bijemy głośno brawo, a Alex kłania się w pas. Muzyka więc nas otacza.
Ostatnio odwiedzając kolegę, Alex dojrzał u niego gitarę, którą był absolutnie zachwycony. Przysiadł w kąciku i grał, grał, grał. Zakochał się w tej gitarze bez pamięci. Ja zresztą też. Bez zastanowienia zdecydowaliśmy się na jej zakup. I to był strzał, nawet nie w dziesiątkę, a w setkę. Teraz te nasze taneczne zabawy są jeszcze fajniejsze.


Gitara, którą kupiliśmy, to miniaturowa, drewniana gitara Arlekin w kratkę, z 6 prawdziwymi strunami gitarowymi. Jest precyzyjnie wykonana z najwyższej klasy materiałów. Do tego cieszy oko, bo to naprawdę cudowna zabawka. Idealne połączenie miłości do muzyki i pięknych rzeczy. Najtaniej znalazłam ją w sklepie Cafe Bebe Boutique, gdzie zresztą mnóstwo innych, ciekawych zabawek. Dodam, że zamówienie zostało zrealizowane błyskawicznie.


Obiecaliśmy sobie z mężem, że będziemy takimi rodzicami, którzy wspierają swoje dziecko, pomagają, w miarę swoich możliwości, w realizowaniu i rozwijaniu jego pasji, zainteresowań. Jeżeli będzie to muzyka, to super, jeżeli coś zgoła innego, to też fantastycznie. Pewnie wszystko zmieni się jeszcze wiele razy.


Co daje dzieciom muzyka? Wpływa na ich nastrój i emocje, uspokaja, rozładowuje napięcie, wspomaga dziecięcą potrzebę ekspresji. Muzyka pobudza współpracę półkul mózgowych, pomaga w koordynacji ruchowej. Poszerza inteligencję, pamięć, spostrzegawczość, refleks. Uczy koncentracji. 









Zobacz także:

19 komentarzy:

  1. Mój też muzykant, że hej! Ale gitarę macie cudną!!! Nasza taka zwykła, choć i tak uwielbiana ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta gitara jest przeboska! chyba wiem, co dostanie Lwia na najblizszą okazje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna ta gitara, codziennie gdy idziemy do przedszkola to przechodzimy kolo sklepu muzycznego i Marysia zawsze się pyta czy jej kupię kiedyś taką gitarkę! Tą klorową byłaby zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój synek też lubi muzykę. Jak będzie starszy to chyba też mu sprawię taką gitarę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie,
    Chciałabym zaprosić Cię do fajnego fotograficznego MEGA konkursu urodzinowego gdzie do wygrania aż 161 nagród dla dzieciaków i rodziców :) Nagrody są przeróżne, od ubranek, poprzez pościele, kołderki, poduszeczki, zabawki, bajki, gry, ksiązeczki, na różnych gadżetach kończąc :) Zasady są niezwykle proste i w łatwy sposób można zdobyć fajne nagrody :)

    Nie chce nadużywać gościnności i nie będę wklejała tutaj linków. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to serdecznie zapraszam na mój profil, tam znajduje się blog "Babylandia". Banerek jest na pasku bocznym. Klikając w niego traficie na tą fotograficzną zabawę :)

    Od razu chcialabym bardzo przeprosić za tą autopromocję. Wiem, że wiele osób ma czegoś takiego po dziurki w nosie, jeszcze więcej z pewnością uważa to za brak wychowania czy też szacunku. Ja z całą pewnością mam w zamierze jedynie poinformowanie choć grupki ludzi o tej zabawie. Uwielbiamy zdjęcia, dlatego im więcej zgłoszeń tym zdecydowanie weselej :) Wiele osób dziękuję mi za informacje, ponieważ inaczej nie mieliby pojęcia, że coś takiego jest organizowane. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo :) W razie czego proszę usunąć to zaproszenie... Jeszcze raz przepraszam...

    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że lubi muzykę! Mój Młodszy też ma takie zapędy, mam nadzieję, że to mu nie minie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniale że muzyka towarzyszy życiu Waszego synka, tak powinno być, moja Majeczka ostatnio cały czas prosi żeby ją zapisać na lekcje gry na gitarze :-)jak trochę podrośnie i nadal będzie chciała to na pewno to zrobię, fajnie że jesteście rodzicami którzy wspierają dziecko, to bardzo ważne :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. oo proszę, świetna sprawa i potwierdza to uśmiech! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Instrumenty muzyczne są świetnym stymulantem dla rozwoju dziecka. Każdemu dziecku warto podsuwać różne rozwiązania, niezależnie czy jest go gitara, fortepian czy chociażby skrzypce.

    OdpowiedzUsuń

i co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.